Pan Prezydent RP Lech Kaczyński przeciwstawia się odsunięciu od obowiązków szefa jego ochrony. Nie dziwi nic. Taki stosunek mentalny jest naturalny. Zawsze broni się swoich ludzi.
Wiemy, wszyscy (służby specjalne wszystkich znaczących państw) wiedzą, iż Rosja nie wypełniła wszystkich punktów porozumienia inspirowanego przez prezydenta Francji. Co się zmieniło w świadomości możnowładców europejskich po wizycie Lecha Kaczyńskiego? Czy Europa nagle otworzy oczy i zacznie traktować Rosję inaczej? Zapewne nie.
Pytam więc, po co mój Prezydent narażał swoje życie? Po to by pokazać fakt, o którym wszyscy wiedza i nic z nim nie robią? Wydaje mi się, iż trud Prezydenta był zbyteczny.
Żadne państwo UE nie wystosowało oficjalnego stanowiska ws. niewypełniania postanowień porozumienia.
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka