Robert Pazik powiesił się w celi. Owy skazaniec odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo Krzysztofa Olewnika.
Denat Pazik rad był się powiesić w celi, i dokonał tego skutecznie. Czy męczyły go wyrzuty sumienia, nawrócił się, złożono mu propozycję nie do odrzucenia? Tego nie wiemy i zapewne się nie dowiemy. Każda z wymienionych pobudek jest równie dobra, np. nawrócenie się, a w jego następstwie pojęcie ogromu zła które się wyrządziło i w konsekwencji pozostaje już tylko pytanie: prześcieradło czy sznurek.
A może go zabito? Człowiek, który odsiaduje karę dożywotniego pozbawienia wolności mógłby nagle zacząć mówić, więc osoby na których zlecenie działał Pazik postanowiły skutecznie zamknąć mu usta. No tak, ale dlaczego właśnie teraz miałby zacząć mówić skoro wyrok dożywotniego pozbawiania wolności jest prawomocny, a o przedterminowe zwolnienie mógłby wnioskować po 30 latach, czyli kiedy będzie miał 70 lat? Trzeba b wziąć pod uwagę kwestię wiarygodności skazanego, motywacji ujawniania nowych informacji itd. W żaden sposób nie polepszyłby swojej sytuacji ujawniając teraz swych „prawdziwych” mocodawców. Ale może owi mocodawcy to nerwowi ludzie i odczuwali lęki o swój byt i po prostu zorganizowali całe przedsięwzięcie by owych lęków się pozbyć – możliwe.
Oczywiście, żadnej wersji nie da się wykluczyć, a każda z nich jest tak wiarygodna, jak bardzo w nią uwierzymy.
Faktem jest, że kamery w celach kilku znanych więziennych samobójców lokowane był w dziwaczny sposób.
Faktem jest, iż osobę pragnącą targnąć się na własne życie powstrzymać jest bardzo trudno, o ile jest to w ogóle możliwe.
Faktem jest, iż denat Pazik stał się nagle swoistym bohaterem gawiedzi. On coś wiedział, chciał powiedzieć prawdę ( bohater), więc go zabili. Umarł Pazik – niech żyje Pazik!
Faktem jest, iż przesyłam państwu pozdrowienia.
Inne tematy w dziale Polityka