0 obserwujących
34 notki
8998 odsłon
175 odsłon

Ukryta dyktatura

Wykop Skomentuj13

 

Nowe prawo prasowe

    Ostatnio prezentowana wersja tego prawa ma być syntezą rozwiązań francuskich i germańskich. Wszak jesteśmy w Europie, a te kraje nadają ton wszystkim procesom integracyjnym. Niezależnie jednak od integracji trzeba zauważyć, że Polska ma też swoją kulturę, tradycję i swój pogląd na media, który wypracowany został w czasie przynajmniej ostatnich dwustu lat. Czy nie warto zatem skorzystać z własnych doświadczeń? Jeżeli jednak brać obce wzory, to czy nie warto sięgnąć do doświadczeń krajów anglosaskich, bliższych nam kulturowo i cywilizacyjnie? Osobiście jestem za tym ostatnim rozwiązaniem. Dlatego uważam, że polskie prawo prasowe winno być krótkie, zawierać przepisy regulujące porządek w świecie mediów. Gwarancje dla tytułów, kary dla kłamstw, obelg i tzw. mijania się z prawdą. Ochronę oryginalnych tekstów, poszanowania godności autorów i czytelników. To, w skrócie, winno wystarczyć. Wszelkie zakazy, jak np. krytykowania wyroków sądowych, definicje dziennikarza, określanie kwalifikacji zawodowych poprzez dyplom uznanej uczelni, uważam za całkowicie zbędne. Przedstawione tu założenia wynikają z poszanowania umiejętności posługiwania się „sztuką słowa mówionego i pisanego". Sztuka ta jest związana z zamiłowaniem i talentem autora, czego żadna najwyższa nawet uczelnia nie może nikogo nauczyć. Ze „sztuką słowa" jest trochę jak z poezją, malarstwem, czy też literaturą. Czy może być licencjonowany poeta, pisarz, czy malarz? Czy sławny Nikifor miał jakieś licencje? Podobnie jest i z dziennikarzami. Każdy może pisać, co uzna za stosowne. Tylko, czy każdego autora będą czytać tłumy ludzi żądnych ciekawej wiedzy, interesującego spojrzenia i lekkiego pióra? Tego nie da im żadne prawo, żadne zagraniczne naśladownictwo i żadne ograniczenie. Postuluję zatem aby nowe prawo prasowe spełniało przynajmniej elementarne wymagania medyczne: „Po pierwsze nie szkodzić".

 

Ukryta dyktatura

    Formalne ograniczenie dostępu do publikowania w mediach swoich uwag, propozycji, analiz i rozważań przy pomocy nowego prawa prasowego będzie źle służyć polskiej demokracji i prędzej, czy później skończy się powszechnym wołaniem, że „media kłamią". Każde ograniczenie wolności słowa służy dyktaturze. To, że tym razem może być to tylko bardziej ukryta dyktatura demokratyczna jest mało pocieszające. Wszak demokracja nie jest absolutem i też ma swoje wady oraz niedoskonałości, o których warto wiedzieć, które warto eliminować z życia publicznego. Jak mawiał o dziennikarzach wielki polski prakseolog i filozof Tadeusz Kotarbiński w cytowanej na wstępie fraszce - doradzać może każdy, dziennikarz i publicysta bez żadnych ograniczeń i nich tak to już zostanie. Niech giętki język wyrazi wszystkie te postulaty w krótkiej, zwięzłej i zrozumiałej formie nowego prawa prasowego, które ma służyć ludziom, a nie żadnym koteriom oraz jawnym i ukrytym dyktaturom.

 

                                                                                Adam Maksymowicz

                                                                                                Rubikkon 


Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale