PIS, PRAWDZIWI POLACY I BIELECKI
Z uwagą słucham wypowiedzi Bieleckiego. Wiadomość iż to on właśnie będzie kandydatem PIS na prezydenta Warszawy była zaskoczeniem. Nawet znający osobiście Czesława Bieleckiego i jego dokonania polityczne mogą czuć się oszukani. Dziwnie tę wiadomość przyjęła zapewne duża część członków i sympatyków partii Kaczyńskiego. Wyobrażam sobie miny przynajmniej kilku prominentów tej partii z najbliższego otoczenia prezesa. Przecież na wiecach przede wszystkim tej właśnie partii bez przerwy powtarza się slogan o PRAWDZIWYCH POLAKACH. Ci PRAWWDZIWI POLACY pojawiają się także w bezpośrednich wypowiedziach samego prezesa. Właśnie rychły powrót do rządów krajem PRAWDZIWYCH POLAKÓW obwieszczał wódz wielokrotnie i nadal zapowiada. O PRAWDZIWYCH POLAKACH słyszeliśmy często pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Slogan ten wydaje się być sztandarowym hasłem ludzi związanych z toruńskim ośrodkiem milionera Rydzyka , przed którego mikrofonami występują właśnie tylko PRAWDZIWI POLACY: Macierewicz, Kaczyński, Girzyński, Kurski i inni. Wprawdzie nikt otwarcie nie definiuje publicznie treści tego sloganu, ale w bezpośrednich rozmowach z sympatykami partii Kaczyńskiego wcale się nie ukrywa o kogo chodzi.
Wyobrażam sobie zażenowanie tych ludzi chociażby po przeczytaniu znakomitego opisu osoby pisowskiego kandydata na prezydenta Warszawy Czesława Bieleckiego, zamieszczonego we WPROST. w nr 40. Oto cytat: Bielecki jest Warszawiakiem. Z dumą zaznacza, że pochodzi z żydowskiej rodziny . W miesięczniku EUROPA wspominał niedawno, jak poszedł do urzędu dzielnicy poprosić o zmianę narodowości : z polskiej na żydowską.
Osobiście nie mam nic przeciwko temu, że ktoś walczy o zachowanie swojej tożsamości narodowej. Jest to niezwykle ważne. Spędziłem na emigracji, żyjąc wśród obcych nacji, wiele lat. Wiem co to za wartość narodowość. Wiem jednak, że istnieją w Polsce środowiska, ujawnienie przed którymi faktu iż jest się Żydem, nie przysparza aplauzu. Z kolei powtarzanie w określonych kręgach iż jest się PRAWDZIWYM POLAKIEM , jest formą zapewniania, że z żydowskim pochodzeniem nie ma się niczego wspólnego.
Prezes PiS powtarza jedynie, że jego partia w wyborach samorządowych popiera Czesława Bieleckiego. Czesław Bielecki przekonuje, że pozostaje kandydatem niezależnym a korzysta jedynie z poparcia PiS. Nie kryje przy okazji, że ideologicznie to jednak najbliżej mu do PiS. W rozmowie w TVN godzinę temu potwierdził, że kampanię wyborczą sfinansuje mu fundusz wyborczy PiS. Kiedy usłyszałem takie oświadczenie, natychmiast nasunęło mi się pytanie: Czy będąc już prezydentem Warszawy, kiedy na Krakowskim Przedmieściu zbierze się kierownictwo PiS w kolejną rocznicę katastrofy w Smoleńsku, i kiedy podczas składania wieńców towarzyszący tej uroczystości „przypadkowi” obywatele zaczną skandować, TU JEST PRAWDZIWA POLSKA, TU SĄ PRAWDZIWI POLACY , a prezes obieca rozmodlonemu ludowi, że PRAWDZIWI POLACY wkrótce w całym kraju przejmą władzę, to on poda się do dymisji?
Znając dokonania i osiągnięcia Czesława Bieleckiego jako działacza walczącego o demokratyzację życia w Polsce, jako polityka wiem , że jest to człowiek o niezwykłej inteligencji. Bardzo konkretny i zarazem sprytny. Jest to osoba, która nie wypowiada się publicznie tylko dla samego pokazywania swojej twarzy czy swoich umiejętności. Śmiem twierdzić iż każde słowo jest starannie dobrane. Mimo to w obecnych rozmowach o prezydenturze i drodze do niej poprzez PiS, jest wiele gry słownej, sztuczności. Podejmowane przez niego próby odcięcia się od PiS są bardzo udawane. Cała gra wydaje się jednym wielkim oszustwem. Dobrze , że z rozpędu Czesław Bielecki, nie zapewnia publicznie, że jest PRAWDZIWYM POLAKIEM.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)