Blog
PiS&Love
Rybitzky
257 obserwujących 1886 notek 2904810 odsłon
Rybitzky, 2 sierpnia 2009 r.

Tadeusz Mazowiecki. Żywot bohatera

Jedną z głównych informacji 1 sierpnia (główną nie ze względu na jej istotność, lecz na intensywność podawania w mediach) była wypowiedź Tadeusza Mazowieckiego. Ostatni premier PRL stwierdził, iż 1 sierpnia nie powinien był dniem świątecznym, bo za dużo w Polsce mamy świąt martyrologicznych. Brakuje nam świąt radosnych, upamiętniających zwycięstwa.
 
Jak nietrafiony jest zarzut Mazowieckiego udowodnił na swoim blogu Marek Błaszkowski. Jedyne polskie święto, które można uznać za „martyrologiczne” to 1 maja (jeśli weźmiemy pod uwagę jego socjalistyczny, a nie katolicki rodowód). Polacy, na szczęście, świętują swoje sukcesy.
 
Jednakże słowa Tadeusza Mazowieckiego wypowiedziane 1 sierpnia na polach pod Kostrzynem mają znaczenie symboliczne. Oto przemówił człowiek bliski wiekiem pokoleniu Kolumbów – ale diametralnie różniący się życiorysem od bohaterów Powstania.
 
Mazowiecki urodził się w 1927 roku. W 1944 miał więc już 17 lat. Nie brał jednak udziału w antyniemieckiej konspiracji. Antysowieckiej również nie. Za to w czasach stalinizmu zaczął działać w ramach systemu. W 1953 roku obsmarował – jak to katolicki publicysta – biskupa Czesława Kaczmarka, skazanego właśnie przez komunistyczny sąd.
 
Od 1961 do 1972 roku Mazowiecki był posłem do PRL-owskiego Sejmu. Po masakrze robotników na Wybrzeżu zażądał powołania komisji w tej sprawie. Zabroniono mu ponownie pełnić funkcję posła, więc w 1976 roku przystał do grupy opozycjonistów. Po 1980 roku, jak przystało na osobę ze średnim wykształceniem, Mazowiecki stał się jednym z głównych intelektualistów „Solidarności”.
 
W 1989 roku Mazowiecki okazał się być osobą akceptowalną dla komunistów i otrzymał stanowisko szefa rządu. Skutecznie udało mu się zatrzymać początkowo szybkie tempo reform demokratycznych. Zapobiegł również rozliczenie komunistycznych działaczy i bezpieczniaków.
 
W III RP Mazowieckiego wykreowano oczywiście na autorytet i bohatera. W tym czasie wielcy, niezłomni ludzie umierali niemal anonimowo. Ale 1 sierpnia 2009 roku mogliśmy zobaczyć, jak wiele Polacy stracili na wsłuchiwaniu się w słowa Mazowieckiego, a  pomijaniu głosu prawdziwych bohaterów.
 
Każdy weteran Powstania ma do powiedzenia coś fascynującego. Mazowiecki potrafi tylko powtarzać półprawdy i banały.
Opublikowano: 02.08.2009 22:11.
Autor: Rybitzky
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Tak, że - jak widać - mam czas na jeden tekst do roku ;)
  • Wychodzi na to, że owszem :)
  • @Autor Dziękuję za życzenia i dobre słowo :) uzupełnię tylko, że w KPRM nie znalazłem...

Tematy w dziale