254 obserwujących
1886 notek
2927k odsłon
932 odsłony

Komorowski ślubuje "dobrość", czyli czym się różni Polska od USA

Wykop Skomentuj78

Kiedy Barack Obama pomylił się nieznacznie przy składaniu prezydenckiej przysięgi (a właściwie został wprowadzony w błąd – bo słowa roty źle podyktował mu sędzia Sądu Najwyższego), to niemal natychmiast powtórzył ślubowanie. Zdarzyło się tak zresztą w historii USA po raz trzeci – Amerykanie bowiem uważają, że przysięga musi był złożona dokładnie według wzoru zapisanego w konstytucji.

W polskiej konstytucji również zapisano treść prezydenckiej przysięgi:

Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem.

Dziś Bronisław Komorowski składając przysięgę w Sejmie powiedział: "a dobrość Ojczyzny..." Oczywiście było to przejęzyczenie w znanym nam już stylu "bronkowym". Jednakże nie zmienia to faktu, że słowa "dobro" i "dobrość" sporo się od siebie różnią – a w dodatku tego drugiego nawet nie ma w słowniku. Amerykanie uznaliby bez wątpienia, że przysięga nie została złożona prawidłowo. W Polsce, rzecz jasna, nikt na to nie zwróci uwagi. Nawet media, które tak chętnie tropiły językowe wpadki Lecha Kaczyńskiego.

Bo to nieważne, że przysięga błędna. Ważne, że prezydent odpowiedni.

Wykop Skomentuj78
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale