Na swojej głównej stronie portal gazeta.pl prezentuje zdjęcie Daniela Craig’a podpisane: Bonda zagra w filmie o polskich partyzantach. Już się ucieszyłem, gdy po kilku sekundach zostałem brutalnie sprowadzony na ziemię. Kliknąłem bowiem na link artykułu i dowiedziałem się o kim naprawdę będzie film.
Jesień 1941 roku. Bracia Bielscy, synowie młynarza mieszkającego w Puszczy Nalibockiej (przed wojną północno-wschodnie tereny Rzeczypospolitej, dziś Białoruś), widzą, jak ich rodziców i dwójkę rodzeństwa Niemcy wyciągają z domu i wywożą w nieznane. Asael i Zus uciekają do lasu, kilka miesięcy później dołącza do nich najstarszy Tewje.
Film nie będzie o polskich partyzantach, ani z Armii Krajowej, ani nawet z Gwardii Ludowej, tylko o białoruskich Żydach. (Od razu podkreślam, że nie mam nic do Żydów, a nawet wręcz odwrotnie, o czym świadczą moje niektóre wpisy. Ewentualnych komentatorów proszę więc o darowanie sobie zarzucania mi antysemityzmu.) Bracia Bielscy uratowali tysiące Żydów i stworzyli z nich zbrojny oddział, lecz jego członkowie zapewne nawet nie mówili po polsku. W dodatku nawiązali oni ścisłą współpracę z partyzantką sowiecką. IPN prowadzi śledztwo w sprawie ich udziału w zwalczaniu polskiej partyzantki. Więcej szczegółów działań braci Bielskich na stronie Kanadyjskiej Fundacji Dziedzictwa Polsko – Żydowskiego w Montrealu (najpełniejszy i najbardziej obiektywny znaleziony przeze mnie opis).
Znając hollywoodzkie zwyczaje głównym wrogiem braci Bielskich będą tępi, brudni Polacy wysługujący się Niemcom. Czekam więc (zapewne bezskutecznie) dalej na film o polskich partyzantach. Tych prawdziwych.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)