Czy uważam potencjalny pobyt dziennikarzy „Gazety Polskiej” w areszcie za zamach na demokrację? Oczywiście – nie. Decyzja sądu jest drastyczna, lecz jakoś nie wierzę w szczególnie mroczne intencje wymiaru sprawiedliwości. Raczej w bezinteresowną głupotę jego pracowników.
Nie znaczy to jednak, iż tej sytuacji nie należy wykorzystywać. Jak najbardziej. Należy rozpętać medialny zamęt. Dlaczego? A dlaczego nie? Ostatnie dwa lata pokazały nam, że taka taktyka jest bardzo skuteczna. Dali nam przykład członkowie PO wykorzystujący każdą okazję, by bić w PiS przy pomocy najcięższych argumentów.
Po prawdzie, trzeba przyznać, że zwykle oni ich nie wymyślali. To z kręgu różnego rodzaju „obrońców demokracji” spod znaku Kwaśniewskiego oraz Geremka padały najpierw zarzuty o tworzenie policji politycznej, mordowanie niewinnych kobiet, ograniczanie wolności słowa. Platforma tylko aktywnie podłączała się do chóru.
Bez wątpienia do polaryzacji sytuacji w kraju przyczyniło się samo Prawo i Sprawiedliwość. Często politycy tego ugrupowania przekraczali w swych słowach granice rozsądku. Jednak przeciwnicy PiS nie byli lepsi, wspinając się na coraz wyższe poziomy histerii.
Naiwnością byłoby wierzyć, że teraz nagle coś się zmieni. Owszem, teraz opozycji będzie trudniej. Większość mediów głosi obecnie filozofię miłości… wobec nowego rządu. Na szczęście jednak są nadal sposoby dotarcia z przekazem do opinii publicznej. I ten przekaz musi być jasny: Platforma zamachuje się na demokrację!
Nie można pozwolić, by społeczeństwo poddało się ugładzonym doniesieniom mediów nowego reżimu. Kraj musi być trzymany pod parą, tak jak przez ostatnie dwa lata. Polaryzację należy pogłębiać, by rząd nie miał zbyt dużej swobody działania. Niech poczują, to co czuł PiS. I zobaczymy, jak sobie poradzą.
Taki plan ma pewne uzasadnienie moralne. Jeśli wierzyło się w konieczność zmian w Polsce, w ową wyśnioną rewolucję – to przecież nie można oddać jej bez walki. Cóż by znaczyły słowa o konieczności likwidacji układów, gdyby teraz dać im bez przeszkód funkcjonować? Nasz kraj musi zapłonąć bardziej, niż przez ostatnie dwa lata.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)