Rybitzky Rybitzky
40
BLOG

Nie rozumiem

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 13

Krzysztof Leski jest pewnym symbolem. Owszem, On sam może tego nie chcieć, ale co poradzi? Kiedyś jego nazwisko, przyznaję, nic dla mnie nie znaczyło, co zresztą dobrze o mojej osobie nie świadczy. Ale potem nadszedł czas Salonu24, czytania „Tylko po co?”, a w końcu osobistego spotkania. Redaktor Leski dla mnie, dziecka III RP (i ponoć hunwejbina IV), stał się uosobieniem pokolenia „Solidarności”, które nadal ma decydujący wpływ na życie publiczne Polski.

Teraz Krzysztof Leski przemówił w sprawie bardzo ważnej. I trzeba przyznać, że nieco mnie tym zaskoczył. Ale to był dopiero początek. Jak zwykle w lustracyjnych przypadkach, na Salonie24 wybuchły gorączkowe spory, dosyć sztampowe i nudne w swej formie. Sytuacja jednak się zaostrzyła. A ja dostrzegłem, że czegoś tu po prostu nie rozumiem.

Co jest warta pełna wzniosłych przeżyć przeszłość, gdy obecnie jest ona na wszelkie sposoby relatywizowana? Co z tego, że się nie uległo się autorytarnej władzy, gdy ci, którzy ulegli, mogą chodzić z podniesioną głową? Czy współpraca z SB to tylko kwestia przypadku? Na każdego mogło trafić?

Mogę zadać jeszcze jedno pytanie: po co bronić tych, których obronić się nie da? Wtedy jednak czeka mnie zarzut o wyrokowanie bez sądu, opluwanie, wycieranie gęby nazwiskami. Czy jednak wina leżałaby tylko po mojej stronie? Dlaczego nigdy członkowie pokolenia „Solidarności” nie zapytają się sami siebie o błędy, które popełnili i które nieustannie prowadzą do stale tych samych sytuacji?

Wiem, to wszystko naiwne, ale ja jestem młody i po prostu nie rozumiem. Czy mam siedzieć cicho, bo nie znam tamtych czasów i nie znam tych ludzi? Może mam się tylko cieszyć z wolnej Polski? Dlaczego mam patrzeć jak legenda „Solidarności” szybko się rozpada? Niedługo naprawdę można będzie powiedzieć, że to wszystko była prowokacja SB.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka