Rybitzky Rybitzky
26
BLOG

Niebezpieczne związki

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 21

Słuchając doniesień o kolejnych protestach pracowników budżetówki zastanawia mnie jedno – gdzie jest „Solidarność”? Jak na razie do akcji przystąpiły głównie związki zawodowe związane z SLD – na czele z ZNP. Czyżby „S” dała rządowi PO więcej czasu na dokonanie „cudów”?

Biorąc po uwagę polityczne sympatie członków „Solidarności” należy raczej sądzić, że ten związek po prostu czeka na właściwą chwilę, by samodzielnie zaprezentować swoje postulaty. Nic dziwnego, ludzie „S” nie są przyzwyczajeni do wspólnych działań ze związkami skupionymi w postkomunistycznym OPZZ. Zwykle bywało tak, że „Solidarność” protestowała gdy rządziło SLD, a OPZZ – gdy SLD nie rządziło.

W tej chwili sytuacja jest o tyle nowa, że partie – patroni dwóch największych związków zawodowych są w opozycji, a ugrupowanie rządzące nie ma żadnego oparcia w strukturach pracowniczych. Tym samym nic nie stoi na przeszkodzie, by kraj pogrążył się w fali masowych społecznych protestów.

Bynajmniej mnie taka wizja nie cieszy. Uważam, iż polski rząd powinien dokonać głębokich reform socjalnych i, niezależnie od kosztów społecznych, zreformować sferę budżetową. Teoretycznie, pozbawiony obciążenia układami ze związkowcami oraz deklarujący przywiązanie do wartości wolnorynkowych, gabinet Donalda Tuska jest jak żaden wcześniejszy predestynowany do przeprowadzania zmian. Jednakże wiemy, że w rzeczywistości Platforma Obywatelska jest partią populistyczną, która obiecała dużo, a teraz nie ma żadnego pomysłu na zaspokojenie wzbudzonych przez siebie społecznych potrzeb.

Znaczy, owszem, PO może mieć wkrótce jeden pomysł: zrobić to samo co polskie rządy zawsze robiły – znaleźć w budżecie tyle pieniędzy, ile się uda, i przekupić tym protestujące grupy (a zwłaszcza związkowych liderów). A potem czekać do następnej kampanii wyborczej i znów obiecywać cuda.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka