Rybitzky Rybitzky
38
BLOG

Boga nie trzeba bronić

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 16

Na tle wydarzeń światowych, nasz konflikt o in vitro wydaje się być wręcz archaiczny. Czym bowiem jest problem sztucznego zapłodnienia w porównaniu z tworzeniem zwierzęco-ludzkich hybryd DNA lub klonowaniem ludzkich komórek? To są kwestie rozważane obecnie przez etyków w innych krajach.

Obserwując postęp nauki jest pewne, iż wkrótce zaczną się spełniać wizje znane z książek science fiction. Będzie można np. klonować ludzi tak, by tworzyć z nich np. idealnych żołnierzy – silnych, wytrzymałych, opornych na choroby. Etycy i księża mogą mówić swoje, lecz który generał oprze się pokusie posiadania armii nadludzi? I to takich, których dzięki rozwojowi badań nad komórkami macierzystymi będzie można rekonstruować po kawałku?

To akurat przyda się wszystkim. Gdy uda się stworzyć system hodowli ludzkich tkanek, miliony kalekich i chorych osób będzie miało szansę na zdrowie i normalne życie. Oczywiście, początkowo będzie to szansa tylko dla najbogatszych, gotowych zapłacić niewyobrażalne pieniądze. Ale dlatego właśnie badania będą trwały, niezależnie od woli rządów i religijnych przywódców.

Czy rozwój biotechnologii jest zamachem na Boga? Moim zdaniem nie. Wątpię, by pozostawił On nam furtkę pozwalającą samodzielnie wkroczyć na drogę Stworzenia. Jesteśmy w stanie eksperymentować z DNA tylko dlatego, że możemy to robić. I nie ma tu znaczenia fakt, iż Biblia nie wypowiada się jasno na temat rozwoju nauki. Widać, Bóg nie zamierzał stawiać nam tutaj ograniczeń. Dał nam Dekalog, który po upływie tysiącleci jest nadal tak samo aktualny, i nadal tak samo często łamany. Po co więc hamować rozwój nauki tam, gdzie nie ma pewności co do Boskiej woli?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka