DOWÓDZTWO ROSYJSKICH WOJSK RAKIETOWYCH
KUNCEWO POD MOSKWĄ
9 GRUDNIA 2008
GODZINA 18.32
Generał Nikołaj Sołowcow z napięciem wpatrywał się w ekrany i przyrządy pomiarowe. Tylko sekundy dzieliły go od najważniejszego momentu w karierze. Czuł, jak zimny pot spływa mu po plecach. „Musi się udać… musi…”, powtarzał w myślach dowódca Wojsk Rakietowych.
Gdy na monitorach komputerów zaczęły wyświetlać się dane, a oficerowie rozpoczęli raportować, ze swoich stanowisk, nie mógł uwierzyć, iż to się naprawdę dzieje. Odwrócił się do stojącego obok niezbyt wysokiego mężczyzny. Drżącym głosem poinformował:
- Panie premierze! Melduję zakończenie testu. Zakończył się pełnym powodzeniem. Zestrzelono wszystkie trzy rakiety. System działa poprawnie.
Władimir Putin uśmiechnął się lekko i wyciągnął ku generałowi dłoń. Tymczasem obserwujący próbę członkowie sztabu generalnego śmiali się głośno i padali sobie w objęcia. Tak samo czynili żołnierze przy stanowiskach kontrolnych. Po chwili ktoś zaintonował pieśń, którą podjęli wszyscy, z prezydentem na czele:
Rossija – swiaszczennaja nasza dierżawa,
Rossija – lubimaja nasza strana.
Moguczaja wola, wielikaja sława –
Twojo dostojanje na wsie wriemiena!
GRANICA IRAŃSKO-IRACKA
OKOLICE MANDALI
15 STYCZNIA 2009
GODZINA 3.32
Sierżant Malcolm Jones, dowódca patrolu, z niedowierzaniem wpatrywał się przez noktowizor. „To nie może być prawda”, myślał, ale zarówno wzrok, jak wskazania przyrządów mówiły mu o innego. Z odległych o dwa kilometry granicznych wzgórz powoli zsuwały się ciemne kształty. Nawet w ciemności łatwo było w nich rozpoznać czołgi T-72. Były już prezydent USA, Georg W. Bush miał jednak rację. Iran faktycznie był zagrożeniem. A teraz się ono urzeczywistniało.
- Co robimy, szefie? – z zadumy wyrwał sierżanta jeden z podwładnych.
- Jak to co? – warknął Jones. – Informujemy bazę i spieprzamy stąd. Za piętnaście minut te dupki tu będą.
TVN24, SERWIS INFORMACYJNY
JUSTYNA POCHANKE
29 STYCZNIA 2009
GODZINA 13.00
…Po klęsce pod Bakubą armia irańska jest w na froncie irackim ciągłym odwrocie. Jednakże fanatyczne oddziały Strażników Rewolucji stawiają Amerykanom twardy opór w górach na granicy kraju. Lotnictwo Stanów Zjednoczonych zniszczyło już większość strategicznych celów na terytorium Iranu. Mimo to siły lądowe mają w tej chwili małe szanse wedrzeć się do środka kraju…
…w Afganistanie nadal trwa bitwa o Herat. Mimo ocięcia od zaopatrzenia irańska 55 Dywizja Spadochronowa utrzymuje pozycje na zachód od miasta i prowadzi ciągłe walki z nacierającymi oddziałami brytyjskimi oraz kanadyjskimi…
…nadal nie wiemy, czy w tajnych operacjach na obszarze konfliktu biorą udział polskie jednostki specjalne. Minister Klich zdementował informacje, jakoby żołnierze GROM wzięli udział w rajdzie na Bander Abbas…
…W rejon konfliktu Amerykanie wysyłają kolejne kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Eksperci oceniają, iż pierwszy raz w historii armia USA nie byłaby w tej chwili zdolna do działań na drugim teatrze operacyjnym…
POLSKA
HAJNÓWKA
2 LUTEGO 2009
GODZINA 5.21
Mieszkańców miasteczka obudziły niezwykłe dźwięki. Warkot wielkich silników mieszał się z chrzęstem gąsienic miażdżących asfalt i pokrzykiwaniami w obcym języku. Zaspani ludzie wstawali z łóżek, wlekli się do okien i wyglądali na ulice.
A ulicami Hajnówki przetaczały się czołgi, w których oko specjalisty rozpoznałoby T-80 należące (według oznaczeń na pancerzach) do 4 Gwardyjskiej Dywizji Pancernej. Łańcuch stalowych kolosów ciągnął się przez całe miasto. Zahaczając o stojące na chodnikach auta, czołgi wlekły je za sobą, a potem rozgniatały.
Właśnie zgrzyt niszczonych samochodów upewniał mieszkańców, że nie doznają zbiorowej halucynacji, ani też nie oglądają planu filmowego. To co się działo w Hajnówce, było jak najbardziej prawdziwe. Od strony białoruskiej granicy nadeszły rosyjskie wojska, a teraz rozjeżdżały miasto i pędziły w kierunku Warszawy. Nic ich nie mogło zatrzymać. A już na pewno nie groźba atomowej wojny.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)