Rybitzky Rybitzky
30
BLOG

Grzesiu, czy my trochę nie przesadzamy?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 5

- Czy nasza ostatnia przysługa wobec Przyjaciół nie była nieco przesadzona?

- Co masz na myśli, Donaldzie?

- No wiesz, wywaliliśmy prokuratora i wstawiliśmy w jego miejsce kumpla prawnika człowieka, którego sprawą zajmował się ten wyrzucony...

- No, i...?

- Wiesz, to nie jest trochę zbyt, hm... ostentacyjne?

- Ostentacyjne? Gdyby nie dziennikarze tej gazety z kurczakiem na okładce nikt by się o tym nie dowiedział!

- „Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”!

- O widzę, że ćwiczysz przed wizytą w Moskwie... Dobrze... Ale wracając do tematu, to nie musisz się, Donaldzie, niczego bać. Gazetka sobie może pisać, ale kto to czyta? Widziałeś, żeby telewizji o tym mówili?

- Chyba nie...

- No właśnie!

- Ale to wszystko się wiąże z szefem agencji bezpieczeństwa... To niedobrze...

- E tam, nie dobrze... Zresztą, pamiętasz umowę z Przyjaciółmi? My im nie przeszkadzamy, a oni będą cichutko robić swoje.

- To ma być cichutko?!

- Ech, czasem takie rzeczy się zdarzają. Ale za kilka dni znów już będzie cichutko. Przepięknie. Normalnie...

- Obiecujesz mi to, Grzesiu?

- Obiecuję, Donaldzie.

- Och, to wspaniale... Jakim jesteś dla mnie wsparciem... To klęknij teraz.

- Co?

- Musimy pod biurkiem poszukać tego cholernego guzika.

- Jakiego guzika?

- No, tego do odblokowania granicy. Przecież musi gdzieś tu być. Jak inaczej to zrobimy? Wcześniej na pewno tu był, bo granica nie była zablokowana

***

- I co, masz coś?

- Nie... Znalazłem tylko pustą butelkę po Luksusowej. Zakurzona, długo tu leżała.

- Ha! Wiedziałem, że oni obaj piją!

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka