Rybitzky Rybitzky
216
BLOG

Enigma, czyli polska historia w Hollywood

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 30
Dziś o 22.10 w TVP 1 Enigma (2001) z Kate Winslet w jednej z głównych ról. Szpiegowska intryga filmu jest oparta na książce znanego autora Roberta Harrisa. Enigma jest opowieścią o niemieckim agencie, któremu podczas II wojny światowej udaje się przeniknąć do bazy brytyjskich kryptografów.

Widziałem ten film kilka lat temu i muszę powiedzieć, że do ostatniej chwili trzyma w napięciu. Zawiera również rozbudowany wątek polski. Lecz bynajmniej nie taki, jakiego byśmy się spodziewali. O wkładzie polskich matematyków w dzieło rozszyfrowania kodu Enigmy nie ma ani słowa.

(Uwaga! Kto nie chce poznać zakończenia filmu, niech dalej nie czyta.)

Jeden Polak jednak się pojawia – kryptograf Józef Pukowski (Nikolai Coster Waldau). I to on okazuje się być niemieckim szpiegiem. Zdradził z dosyć ciekawego, powodu. Otóż kryptografowie podczas nasłuchu odkrywają, że Niemcy nadają tysiące nazwisk. Jak się okazuje jest to lista ofiar zbrodni katyńskiej (jest rok 1943 i w pewnym momencie akcja Enigmy przenosi się na chwilę do Katynia). Brytyjczycy, w trosce o relacje ze Stalinem, decydują się nie nagłaśniać zdobytych informacji. Wściekły Pukowski postawia poinformować Niemców, że ich kod został złamany.

Cytując klasyka, ilość historycznych przekłamań jest w Enigmie „porażająca”. Jak pamiętamy, Niemcy szybko poinformowali o swoim znalezisku. Faktycznie, w obozie zachodnich aliantów wzbudziło to dużą konsternację, lecz ukryć Katynia (choć taka chęć mogła być) po prostu się nie dało.

Cóż, nie wymagam od anglojęzycznych produkcji troski o prawdę historyczną. Jednak co ciekawe, w filmie pojawia się w pewnym momencie nazwisko „Zygalski” (Henryk Zygalski, jeden z matematyków, którzy rozszyfrowali Enigmę) – otwiera listę zamordowanych w Katyniu (sic!). Samo nawiązanie do tej zbrodni (chyba pierwsze w zachodniej kinematografii) dowodzi, iż twórcy Enigmy po jakieś książki sięgnęli. Tyle tylko, iż posłużyli się zdobytą wiedzą w sposób deprecjonujący Polaków.

Dla polskiego widza wniosek po obejrzeniu Enigmy jest jeden – nasza historia jest pełna pomysłów dla hollywoodzkich scenarzystów. Lecz jeśli chcemy oglądać bez irytacji filmy o naszej przeszłości, to musimy kręcić je sami. Inaczej jeszcze nie raz na Polaków będzie czekać rola niemieckich szpiegów.

 

Enigma (2001), reż. Michael Apted

TVP 1, niedziela, godz 22.10

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka