- Bardzo ładny raport Grzesiu. Jaki długi. Widać, że się starasz. Dobry Zbyszek też dużo ciekawych rzeczy mi napisał. I pierwszy dostarczył raport.
- Pierwszy? Przede mną?!
- Tak… Ale nie martw się, wiem, że ty mnie najbardziej lubisz… A zebrałeś raporty od kolegów?
- Owszem. Mam je tutaj. Proszę.
- Jakiś krótki ten raport. Czyj to?
- Nie, nie… To są wszystkie…
- Co wszystkie?
- No, to są sprawozdania wszystkich pozostałych ministrów. Skarbu, gospodarki, finansów sportu, rolnictwa, obrony narodowej, środowiska, i tak dalej….
- Środowiska? To jest taki minister? A kto to?
- Hm… Tu jest napisane gdzieś…
- Dobra, czekaj, nie szukaj teraz. Tylko powiedz mi dlaczego to jest tylko kilka kartek?! To mają być studniowe raporty ministrów? Przecież tu nic nie ma! Nawet haków na poprzednią ekipę! I co oni tu nawypisywali? „Trzeba zorganizować Euro 2012”… To minister sportu. A minister… infrastruktury…?
- Jest takie coś.
- Więc minister infrastruktury dał tylko wyciętą z gazety mapkę planowanych autostrad. Co to ma być?!
- No, ale co oni mieli w zasadzie pisać...?
- Jak to co?! Postępy prac nad budową Polski Miłości! Przecież już zapowiedziałem dziennikarzom, że dumnie zaprezentujemy jak zmieniamy kraj! A teraz co? Pismaki przyjdą i co ja zrobię? Dobrego Zbyszka im pokażę? Codziennie go oglądają! Wyrzuć te kartki do śmieci i każ ministrom napisać raporty po sto stron każdy! Do jutra wieczór!
- Ale.. ale jak oni mają to zrobić?
- Niech tam piszą co chcą. Byleby było dużo, z tabelkami i obrazkami. Przecież żaden dziennikarz tego i tak nie przeczyta. Usypiemy z tego stertę w sali konferencyjnej, a Januszek się na to wdrapie. Reporterzy zrobią zdjęcia i wszyscy będą zadowoleni.
- Jesteś genialny, Donaldzie!
- Wiem, Grzesiu. Wiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)