- Przecież nie wierzymy sondażom? To spisek? Manipulacja?
- No tak... Ale coś trzeba zrobić. Następne przemówienie prezesa musi być zabójcze!
- Jak powiedziałeś? Nie słyszałem dużego „P"!
- O, przepraszam... Następne przemówienie... Prezesa... musi być zabójcze!
- W porządku. Nikomu nie powiem. Ale co Prezes może nowego powiedzieć? Znowu coś o wyksz... inteligencji?
- Hm... Tusk ciągle obiecuje tę Irlandię i to działa. To może Prezes też obieca?
- Nie... Jak ma obiecać Irlandię, jak tamten już obiecał? Bez sensu!
- Ech... Czekaj... Czekaj... Wiem! To Prezes obieca podwójną Irlandię!
- Czemu podwójną? To by znaczyło, że jesteśmy ledwie dwa razy lepsi od platfusów.
- Potrójną...?
- Niee..
- To wiesz co? Nie będziemy się sztucznie ograniczać. Piszę jedenastokrotną Irlandię! To będzie news!
- Oj, będzie...
- Hm, ale tak o tej Irlandii to jakoś dziwnie brzmi. Platfusowo. Trzeba by tu jeszcze dać coś swojskiego.
- Dopiszę jeszcze krytykę Ćwiąkalskiego.
- Nie, nie trzeba. Jest na każdej kartce naszego papieru firmowego. Żeby przypadkiem ktoś nie zapomniał.
- Faktycznie... To co Prezes może jeszcze powiedzieć?
- Nie wiem... Ścisz to radio, bo nie mogę się skupić.
- Zaraz... Radio! Pomyślałeś o tym samym co ja?
- Pewnie! Zaraz audycja Ojca Dyrektora!
- Nie... Nie... Ale prawie... Prezes przypomni ludziom do kogo należą media.
- Racja. To zawsze warto przypominać. Że do...
- ... do Niemców.
- Tak, do nich też.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)