Są kraje, którym USA wysyłają pomoc wojskową liczoną w setkach milionów dolarów. Przypatrzmy się liczbom. Oto ile wsparcia otrzymają niektóre państwa w 2008 roku:
- Izrael - 2 miliardy 400 milionów
- Egipt - 1 miliard 300 milionów
- Pakistan - 300 milionów
- Jordania - 200 milionów
- Kolumbia - 78 milionów
Warto zwrócić uwagę, iż to tylko pomoc wojskowa. Prócz tego kraje takie jak Egipt, Liban lub Kolumbia otrzymują bezzwrotną pomoc ekonomiczną wartą kolejne setki milionów. Tymczasem dla Polski na rok 2008 zaplanowano pomoc wojskową w wysokości 27 milionów dolarów.
Można powiedzieć, że przecież USA to nie Święty Mikołaj rozdający prezenty. Oczywiście, że nie i Amerykanie sami o tym doskonale wiedzą. Przekazują pieniądze - dużo pieniędzy, krajom, które są ich sojusznikami i pomagają w realizacji amerykańskiej polityki.
Co należy wiec myśleć o stosunku Amerykanów do Polski? Bez wątpienia dotychczas niezbyt nas cenili i miało to swoje uzasadnienie - po prostu nasz kraj, wbrew temu co możemy sobie myśleć, ma na „globalnej szachownicy" niewielkie znaczenie dla Amerykanów.
Tarcza mogłaby tę sytuację nieco zmienić. Rzecz jednak w tym, iż umowy trzeba podpisać zanim ona powstanie. Jeśli ten projekt jest faktycznie ważny dla Amerykanów, i rzeczywiście najlepiej dla nich by powstał w Polsce, to powinni nam, po prostu, zapłacić. Przynajmniej miliard w okresie najbliższych 10 lat.
Co więcej, sam fakt zgody USA na udzielenie nam wysokiej pomocy pokaże, iż tym razem zależy im na współpracy z naszym krajem. W innym wypadku może się okazać, że traktowali umieszczenie tarczy w Polsce jak wyrządzenie nam łaski.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)