Brawa zgromadzonej w studiu publiczności. Na fotelu zasiada elegancko ubrany mężczyzna w średnim wieku.
Piłat: Witam i od razu zapraszam do aktywnego uczestnictwa w naszym programie. Jeśli uważacie, że dzisiejszy więzień jest winien i zasługuje na pełna cierpień śmierć, wyślijcie SMS o treści „Tak". Jeśli chcecie, bym go uniewinnił - SMS musi mieć w treści napisane „Nie".
(Plansza ukazująca sposób głosowania)
Piłat: Czas zaczynać. Wprowadzić więźnia!
Głos z offu: Od kilku lat wędrował po kraju i wzywał do buntu przeciw władzy. Wokół niego gromadziły się największe męty i prostytutki. Stworzył wokół siebie niebezpieczną sektę, która planowała zapewne ataki terrorystyczne. Sam siebie nazwał Królem. Oto Jezus z Nazaretu!
Ochrona wprowadza młodego, dobrze zbudowanego mężczyznę, o szerokiej twarzy pokrytej zarostem.
(Publiczność buczy i gwiżdże)
Piłat: Czy ty jesteś królem żydowskim?
Jezus: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?
Piłat: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?
Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.
Piłat: A więc jesteś królem?
Jezus: Tak, jestem królem. (Publiczność krzyczy i gwiżdże) Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
Piłat: Cóż to jest prawda?
(Jezus milczy. Piłat wstaje z miejsca i podchodzi z mikrofonem do publiczności)
Piłat: Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla Żydowskiego?
(Publiczność gwiżdże, buczy i tupie. Krzyczy: „Nie tego, lecz Barabasza!". Ktoś podnosi transparent z napisem „Uwolnić Barabasza!", a kilka siedzących obok siebie osób wyjmuje kartki z literami, które razem układają się w napis: „Zabić Jezusa!". Na ten widok Piłat wraca na swoje miejsce.)
Piłat: Publiczność w studiu wyraziła już swoje zdanie. A co myślą widzowie przed telewizorami? Czas ujawnić wyniki sondy.
(Plansza: 80 % na „Tak", 20 % na „Nie")
Piłat: Jak widać Jezus nie zdobył państwa sympatii. W takim razie pozostaje mi tylko umyć od tego ręce i odesłać na miejsce kaźni.
(Piłat kiwa ręką na ochronę, a ta wyprowadza Jezusa przy aplauzie publiczności)
Piłat: Dziękuję za wspólnie spędzony wieczór i zapraszam za tydzień... Acha, a relacja z egzekucji rozpoczyna się zaraz po naszym programie.
(Piłat wstaje i żegna się z publicznością. Napisy końcowe)


Komentarze
Pokaż komentarze (26)