Rybitzky Rybitzky
32
BLOG

Wolność 1 : 0 Chiny

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 9
Dzisiejsze wydarzenia w Paryżu pokazały, iż bunt Tybetańczyków nie był przedwczesny, ani pozbawiony politycznego sensu. Gdyby czekali do sierpnia, gdy ma rozpocząć się Olimpiada, chińska machina propagandowa nabrałaby rozpędu. Teraz nie ma na to szansy.

Stała się rzecz niezwykła. Znicz olimpijski - symbol pokoju i olimpijskich wartości został zgaszony podczas sztafety w Paryżu. - donosi portal gazeta.pl. Stało się więc to, co powinno. Olimpiada w Pekinie nie ma nic wspólnego z pokojem i olimpijskimi wartościami. Ogień z Grecji nigdy nie powinien dotrzeć do Chin.

Żenujący jest już sam fakt, że od samego początku sztafety policje demokratycznych państw pałowały przeciwników autorytarnych chińskich władz, chroniąc propagandowy spektakl. Ponoć w Paryżu bieg przerwali sami policjanci - może okazali się bardziej honorowi od swoich greckich oraz brytyjskich kolegów, nie wspominając już o politykach.

Pozostaje pytanie, skąd biorą się ludzie biegnący w sztafecie, i jakie motywacje nimi kierują. Czy uważają, że zyskają na prestiżu niosąc zbrodniarzom ogień? Otoczeni szpalerem policji? Rozumiem -  to mogą być sportowcy, których nie interesuje polityka, ale czy oni nie czują, że po prostu tym razem nie warto brać udziału w sztafecie?

Jedno jest pewne - jak długo olimpijski ogień będzie wędrował po świecie, tak długo nie zazna on spokoju. A to, co miało być triumfem chińskiej propagandy, staje się jej największą klęską. Każdy człowiek potrafiący odróżnić dobro od zła, powinien stanąć na drodze olimpijskiej sztafety.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka