Rybitzky Rybitzky
62
BLOG

Katyń 2010

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 16
Po opracowaniu własnej technologii tarczy antyrakietowej, Rosjanie mogli przywrócić w Europie właściwy stan rzeczy. Szachując NATO perspektywą atomowego uderzenia, zagarnęli państwa Europy Wschodniej i Środkowej. Kraje z zachodniej części kontynentu same przyjęły moskiewski protektorat.

Do rosyjskiej niewoli dostało się tysiące polskich wojskowych oraz członków polskiej elity kulturalnej i politycznej. Zgodnie z historyczna tradycją, wszystkich ich wywieziono daleko w głąb Rosji, umieszczając w kilku obozach. Tam oficerowie FSB przystąpili do badania, kto z Polaków jest gotów do kolaboracji z odradzonym Imperium. I tu Rosjan czekało pewne zaskoczenie.

***

- Jak to, wszyscy? - zdziwił się generał FSB przybyły na inspekcję jednego z obozów dla internowanych.

- Melduję - powtórzył komendant obozu - iż wszyscy osadzeni zadeklarowali chęć współpracy z nami. To wszystkim dać do podpisania lojalki? Nikogo nie odsyłać... wiadomo gdzie?

- Zaraz, zaraz... - generał pokręcił głową. - Polacy nie są głupi. Wiedzą, co się kiedyś z nimi działo. Może tylko symulują. Przyprowadź mi tu kilku.

***

- To jest pan Profesor - komendant przestawił komendantowi doprowadzonego więźnia. - Profesor zadeklarował się napisać dla nas projekt nowej konstytucji dla byłej Polski

- Jeśli zaistnieje taka potrzeba - dodał szybko Profesor.

- Może tak, może nie - mruknął generał. - Czyli zgadza się pan na współpracę z nami?

- Oczywiście! I mogę służyć wszelkimi informacjami o naukowcach, którzy zostali w... byłej Polsce. Trzeba pogodzić się z zaistniała sytuacją. Teraz przecież wszyscy żyjemy z zjednoczonej Europie!

***

- Panie Redaktorze, chce pan coś nam powiedzieć?

- Tak jest! Kolejny raz pragnę podziękować za uratowanie nas przed naszymi własnymi słabościami.

- Co proszę?! - generał prawie udławił się kawą.

- Mimo naszych długoletnich starań Polacy wciąż nie potrafili radzi sobie z wolnością. Ciągle tkwili w okowach swojego nacjonalizmu i ciemnego katolicyzmu. Nie chcieli stać się pełnoprawnymi członkami europejskiej rodziny. A teraz będą musieli. Rosjanie doprowadzili do końca dzieło integracji!

- Ciekawe... bardzo ciekawe... - lekko zszokowany generał spojrzał na komendanta. Ten tylko wzruszył ramionami.

***

- A to pan Polityk. Z partii nacjonalistycznej.

- O, w końcu jakiś twardy przeciwnik - ucieszył się generał.

- Hm... niezupełnie - skrzywił się komendant.

- Witam szanownych panów oficerów - Polityk uśmiechnął się szeroko. - Czym mogę służyć?

- Pan jest nacjonalistą i wrogiem Rosji! - wrzasnął generał.

- Ależ skąd... - Polityk przestał się uśmiechać i wtulił głowę między ramiona. - Zawsze uważałem Rosję za naszego przyjaciela. Proszę przestudiować moje wystąpienia. Na pewno panowie jakieś znajdziecie w archiwum telewizji publicznej.

- Niestety, zostało zniszczone razem z całym budynkiem.

- Och... Ale przecież dla panów nie ma nic trudnego... Na pewno cos panowie znajdą i przekonają się o moim pozytywnym nastawieniu. Przecież wszyscy jesteśmy Słowianami! I nareszcie zjednoczyliśmy się w ramach jednej rodziny. To chwila, na którą zawsze czekałem!

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka