Rybitzky Rybitzky
95
BLOG

Teczka nr 1, czyli zniewolona historia

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 11
Podczas uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza marszałek Bronisław Komorowski powiedział, że udało nam się razem wygrać wielką bitwę o pamięć i prawdę o Katyniu. Mylił się. Bitwa bowiem ani się jeszcze nie skończyła, ani nie jest wygrana. Nie tylko zresztą jeśli chodzi o zbrodnię katyńską. Nasza historia jest ofiarą obcych mocarstw, a my nie robimy nic, by jej bronić.

Od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 60 lat, a polscy historycy nadal muszą opierać swoje badania na strzępkach dokumentów. Chociażby w sprawie Katynia - ta nazwa symbolizuje przecież masowe mordy Polaków na terenie całego ZSRS. Nadal nie wiemy gdzie są groby tysięcy zaginionych oficerów. Tymczasem można by je łatwo odnaleźć - gdyby Rosjanie odtajnili w końcu akta dotyczące zbrodni. Lecz 116 tomów dokumentów pozostaje całkowicie tajne (to 3/4 wszystkich akt). Co tam jest? Dlaczego Rosjanie nadal ich nie ujawniają? A przede wszystkim - czemu polski rząd nie upomina się o nie?

Warto tu wspomnieć o „Teczce nr 1" - najtajniejszym zbiorze akt w Rosji. Od czasów Stalina przekazują ją sobie, niczym insygnium, kolejni władcy Kremla. Tekturowa koperta jest w całości wypełniona dokumentami dotyczącymi sprawy katyńskiej. 7 maja otrzyma ją do swoich rąk Dmitrij Miedwiediew.

Lecz nie tylko Rosjanie trzymają w niewoli polska historię. W 1945 roku Amerykanie zagarnęli część niemieckiego archiwum dotyczącego Katynia. Były tam m.in. pamiętniki znalezione w grobach. Nasi przyjaciele z Waszyngtonu do tej pory nie zamierzają nam oddać swojego znaleziska.

Podobnie Brytyjczycy. Przejęli oni archiwum (to, czego nie zniszczyli sami Polacy) polskiego wywiadu. Zawiera one informacje o najtajniejszych akcjach naszych szpiegów. Brytyjczycy nie pozwalają nikomu na nie spojrzeć - także dlatego, iż niektóre polskie akcje do tej pory przypisują sobie.

Brytyjczycy nie zamierzają również ujawniać posiadanych przez siebie informacji o śmierci generała Władysława Sikorskiego. Więcej nawet - wydając na początku lat 90. Polsce zwłoki premiera rządu RP na emigracji, uczynili to pod jednym warunkiem: Polacy nie dokonają oględzin szkieletu. Dziwny warunek, a co jeszcze dziwniejsze - polski rząd go przyjął.

Jest wysoce prawdopodobne, że Brytyjczycy obawiają się, iż w archiwach są dowody udziału ich obywali w zamachu na Sikorskiego. Nie zmienia to faktu, że oni, podobnie jak Amerykanie i Rosjanie, blokują naszemu krajowi „wygranie bitwy o pamięć". Wszystkie te państwa robią to dla swoich partykularnych interesów, a kolejne polskie rządy się na to godzą.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka