Rybitzky Rybitzky
72
BLOG

Pajęczyna porwana, pająki zostały

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 24
Kiedyś powiedziałbym, że na ten dzień zawsze czekałem - oto dokonuje się ostateczny upadek czerwonych w Polsce. Teraz jednak, gdy lepiej wiem jak funkcjonowała III RP, moje szczęście jest niepełne. Ogranicza je świadomość faktu, iż SLD już od dawna było dla postkomunistów zbędnym obciążeniem.

Że SLD jest skończone stało się jasne w momencie, gdy Grzegorz Napieralski zgłosił swoją chęć objęcia przewodnictwa partii. W polskim systemie politycznym niezwykle rzadko ktoś neguje aktualne przywództwo. To się prawie nigdy nie zdarza w silnych partiach, które co do jednej są wodzowskie.

A SLD się zdarzyło, co znaczy, iż nie jest ani wodzowska, ani silna, za to pogrąża się stopniowo w autodestrukcji. Ugrupowanie postkomunistów sięgnęło dna i zapewne już się od niego nie odbije. Co nie znaczy, że lewica w Polsce zniknie - dopiero teraz będzie mogła się pojawić.

Ponoć to Sławomir Sierakowski nakłonił Wojciecha Olejniczaka do nagłego zerwania koalicji z PD, co w efekcie doprowadziło do całkowitego zamętu na postkomunistycznej stronie sceny politycznej. Czy Sierakowskiemu o to chodziło? Cóż, może właśnie dokładnie o to.

Postkomunistyczna partia znika, ale nie znikają postkomuniści. Wtedy, gdy SLD było silne, czerwone pająki siedziały na jednej pajęczynie. Kiedy nici zaczęły pękać, rozpełzły się po kraju. Zniknęły z pierwszych stron gazet i pochowały w korporacjach, w tym medialnych. Zaczęły snuć nowe pajęczyny, a SLD stało się tylko powiewającym na wietrze strzępkiem.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka