Rybitzky Rybitzky
56
BLOG

Plac Dominikański, Wrocław, Polska

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 28
Przystanek na placu Dominikańskim pełen był ludzi. Chronili się pod swymi ociekającymi wodą parasolami. Czekali na autobusy, które nie przyjeżdżały. Mojego autobusu też nie było widać, zapatrzyłem się więc na malowniczy korek blokujący skrzyżowanie.

Kiedy tylko we Wrocławiu spadnie trochę wody, miasto natychmiast staje. Dosłownie - śródmieście zamienia się gigantyczny parking, czy też raczej samochodową myjnię. Dziś na placu Dominikańskim, jednym z głównych węzłów komunikacyjnych Wrocławia, auta tkwiły w miejscu, zwrócone we wszystkie strony świata.

Krople deszczu dudniły o parasol, a ja, z braku innego zajęcia, oddałem się rozmyślaniom o sensie takich inicjatyw jak Stowarzyszenie „Polska XXI". Co ma sobą reprezentować ten rodzący się ruch (społeczny? polityczny?) gdy jego sztandarowa postać - Rafał Dutkiewicz, od sześciu lat nie jest w stanie rozwiązać podstawowych problemów miasta - takich chociażby jak infrastruktura komunikacyjna.

Owszem, we Wrocławiu sporo się dróg buduje - czy raczej remontuje. Nie ma jednak żadnej koncepcji stworzenia szerszego sytemu transportu miejskiego. Nikt nie zamierza wykorzystywać liczącej na terenie miasta wiele kilometrów linii kolejowej. Wrocławianie stoją po dwie godziny w korku, chociaż mogliby te samą trasę przebyć w 20 minut kolejką podmiejską. Gdyby takowa oczywiście była.

Wrocław jest też zapewne jedynym miastem w Polsce, gdzie dzięki rozbudowanej siatce rzek i kanałów można by stworzyć linie tramwajów wodnych. Lecz prezydent Dutkiewicz woli wydać 20 milionów złotych na nową fontannę (warto dodać, iż jest to 10 % przewidywanego kosztu wrocławskiego stadionu na Euro 2012). A gdy przeciwko pomysłowi bohatera „Polski XXI", przyszłemu odnowicielowi naszej sceny politycznej, zaprotestowała grupka licealistek - Urząd Miasta wysłał do ich szkoły kontrolę.

Ktoś może zapytać: co ma wspólnego z „Polską XXI" i jej szczytnymi ideami to, że ludzie mokną dziś na przystankach? Cóż, na pewno nie widzi związku sam Dutkiewicz, który napisał na swoim blogu: na portalu Polska XXI nie będę odpowiadał na pytania dotyczące funkcjonowania Wrocławia. Nie dlatego, bym unikał takowych, ale dlatego, że portal nasz nie służy bieżącemu rozwiązywaniu lokalnych spraw.

Ja jednak uważam, iż jeśli ktoś pisze na Portalu poświęconym polityce polskiej, pisze o nowych wizjach i wzniosłych ideach - powinien umieć ludziom odpowiedzieć dlaczego ich „lokalne sprawy" mają być czymś gorszym i mniej ważnym. Czyżby polityką był tylko Sejm, tylko Warszawa?

Nim uwierzymy w kolejne zapowiedzi Zmiany lub Odnowy, zastanówmy się na czym one faktycznie powinny polegać - na wielkich słowach, czy przejezdnych ulicach. Jeśli nie oddamy się na chwilę tej refleksji grozi nam, iż dalej będziemy stać w deszczu. Czekając na autobus, który nie przyjeżdża.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka