Rybitzky Rybitzky
239
BLOG

1 maja - zlikwidować to święto!

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 20
Mój wrocławski kolega Witold Jarzyński chce wieszać polskie flagi na 1 maja. A ja odwrotnie - apeluję, by je tego dnia zdejmować. Biało-czerwoną wywieszę dopiero w piątek rano, w jej święto. Honorować dnia będącego pamiątką PRL nie zamierzam.

Zgadzam się z Igorem Janke - jeśli 1 maja budzi we mnie jakieś emocje, to tylko negatywne. Nie widzę logicznego powodu utrzymania tego święta jako państwowego - poza lenistwem. Polacy chcą mieć wolny dzień niezależnie od jego konotacji ideowych. Ale te są przecież bardzo silne.

Nie przekonują mnie argumenty, że Święto Pracy zostało tylko zawłaszczone przez komunistów. To tak samo jak mówić, że „rzymskie pozdrowienie" nie kojarzy się z nazizmem. Owszem - kiedyś uniesiona ręka była jedynie oryginalnym gestem. Polskie środowiska narodowe stosowały go równie powszechnie jak włoscy faszyści. Potem jednak Niemcy „rzymskim pozdrowieniem" pieczętowali swoje zbrodnie i już na zawsze straciło ono swój urok.

Sowieci i ich sługusi w podbitych państwach zrobili to samo z 1 maja - zawłaszczyli i wykorzystali do swoich zbrodniczych celów. Czcząc ten dzień czcimy morderców, dla których stał się świętem. Swoją drogą - można rzec, że słusznie, bo przecież to na pamiątkę zabójców je ustanowiono.

Pisząc o zabójcach nie mam bynajmniej na myśli policjantów, którzy jakoby dokonali w 1886 masakry chicagowskich robotników. To był wymysł komunistycznej propagandy - jak dowodzi wpis Iszbina, ciągle żywy.

W rzeczywistości, 4 maja 1886 na Haymarket w Chicago doszło do ataku na policję powstrzymującą demonstrację robotników. Przeprowadzili go anarchistyczni terroryści (potem złapani i skazani na śmierć). Na skutek wybuchu bomby doszło do spowodowanej paniką krótkotrwałej strzelaniny - głównie miedzy samymi policjantami. Ostatecznie w incydencie zginęło siedmiu policjantów oraz czterech robotników.

Od tej pory 1 maja (właściwie - dlaczego nie 4?) stał się okazją do kolejnych ofiar. W wywoływanych przez lewaków (albo ich przeciwników) zamieszkach zginęły przez ponad 100 lat tysiące ludzi na całym świecie. Faktycznie, jest co świętować.

Niektórzy świętować bardzo chcą, tak jak Consolamentum: I niechże szanowni prawacy zgrzytają zębami. I niech się liberałowie krzywią nad populizmem i roszczeniowością. I niech (nowo)bogaccy zgrzytają zębami. Nic mnie to nie obchodzi. Bo jutro słucham „Międzynarodówki"... Otóż ja uważam, że niech sobie świętują, tak samo jak neonaziści na całym świecie wspominają dziś śmierć Adolfa Hitlera. Nie życzę sobie jednak, by 1 maja był świętem w wolnej Polsce.

***

Warto dodać, że noc z 30 kwietnia na 1 maja była dla Germanów wielkim świętem - Nocą Walpurgii. Dla tworzonej przez nazistów mitologii miała ona kluczowe znaczenie.

Ponadto, według tradycji to właśnie w tę noc miały się odbywać sabaty czarownic. Jest to też najważniejszy moment roku dla satanistów.

Podsumowując więc, 1 maja to dzień nazistów, komunistów oraz czarownic.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka