Wpływ Wałęsy, „Solidarności", jak Polski w ogóle na wydarzenia w ZSRR był równy zeru. Głównie dzięki generałowi Jaruzelskiemu, dzielnemu rosyjskiemu patriocie. Po 13 grudnia 1981 opozycja w Polsce praktycznie przestała istnieć jako konkretna siła polityczna. W latach osiemdziesiątych liczba agentów SB osiągnęła największą ilość w historii, a Polacy skoncentrowali się na staniu w kilometrowych kolejkach. I gdyby nie rozpad ZSRR, to pewnie staliby tak dalej.
Przyczyn upadku ZSRR jest wiele, jednak żadna z nich nie wiąże się z działalnością Lecha Wałęsy (który po 1981 roku zajmował się przeważnie wędkowaniem). Główne czynniki wpływające na rozkład Związku Radzieckiego to niewydolność ekonomiczna spotęgowana wojną w Afganistanie oraz zimnowojennym wyścigiem zbrojeń, który przybrał na sile za prezydentury Reagana. Wśród przyczyn politycznych należy dostrzec rosnącą siłę ruchów wolnościowych w republikach radzieckich, zwłaszcza w państwach nadbałtyckich i na Zakaukaziu.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że w czasie, gdy Polacy sami trzymali pod sowieckim butem innych Polaków, w 1987 w Estonii rozpoczynała „Śpiewająca rewolucja", która w 1988 rozprzestrzeniła się na wszystkie państwa bałtyckie. Kiedy w Polsce działacze nielegalnej „Solidarności" drżeli ze strachu przed aresztowaniem, na Litwie powstawał masowy ruch Sajudis. Komuniści nie mieli już nawet za bardzo siły i ochoty, żeby przeciwdziałać.
I wówczas, kiedy system walił się z hukiem, opozycja w Polsce „zmusiła" władze do rozmów. Rozpoczęła się bardzo powolna transformacja. Zanim zlikwidowano SB, cenzurę, czy sam PRL - był już 1990 rok. Gdy Wałęsa zostawał prezydentem, blok sowiecki w Europie już nie istniał. A symbolem przemian nie stała się na świecie Polska. Bynajmniej - rok 1989 stał się rokiem „upadku muru berlińskiego". Niemcy, którzy rozwalili NRD praktycznie przez przypadek awansowali na pogromców komunizmu.
Jaka jest więc w tym wszystkim rola Wałęsy? Otóż miał swoje chwile w roku 1980. Wdrapał się na bramę, podpisał porozumienia. W powszechnym odczuciu Polaków to były historyczne chwile, więc to wystarczyło, by został bohaterem. I bez wątpienia w sierpniu 1980 faktycznie Polacy tworzyli historię, a Wałęsa był ich autentycznym przywódcą. Niestety, już po kilkunastu miesiącach nie znaczyliśmy nic.


Komentarze
Pokaż komentarze (55)