W Polsce pojawiła się bowiem, nieco niespodziewanie, szansa na zaistnienie całkiem nowego modelu sceny politycznej. Utrzymujące się wysokie poparcie dla PO oraz PiS może doprowadzić do ukształtowania się systemu dwupartyjnego.
Byłaby to naturalna konsekwencja społecznych podziałów, które stały się szczególnie dostrzegalne w ostatnich latach. Równocześnie nie byłby to model z wyraźnie zarysowaną partią prawicową i lewicową. Oba ugrupowania sięgałyby do wartości charakterystycznych zarówno dla prawicy, jak i lewicy. Zresztą, tak jest już teraz.
PiS kładzie nacisk na patriotyzm oraz katolicką tradycję, podkreślając równocześnie „solidaryzm społeczny", któremu de facto (niestety) bardzo czasem blisko do socjalizmu. Przyciąga tym samym elektorat „wykluczonych", przy czym, w odróżnieniu od np. Sierakowskiego, nigdy ich tak nie nazywa. Odwrotnie - stara się tych ludzi napełnić dumą, to nic, ze czasem nie uzasadnioną.
Platforma stawia (przynajmniej w formie deklaracji) na wartości liberalne w gospodarce. Lecz ma też potencjał, by podejmować próby wprowadzania reform obyczajowych w lewicowym stylu. Wystarczy, że pozbędzie się kilku polityków w rodzaju Niesiołowskiego lub Gowina i już będzie mogła tworzyć „nowy wspaniały świat". Takie propozycje jak absolutna kontrola nad dziećmi pokazują, że PO ma takie ambicje.
Gdzie tutaj miejsce dla partii, która chciałaby, w starym stylu, prezentować pełne spektrum wartości uznawanych za lewicowe? Otóż - nie ma. Głównie właśnie z powodu kształtu polskiego społeczeństwa. Rolnik lub robotnik chętnie skorzysta z państwowej pomocy jaką może dać rząd PiS, ale wcale nie musi lubić oglądać pederastów wędrujących po ulicach.
Odwrotnie, młody biznesmen z wielkiego miasta może uważać, iż tolerancja jest trendy, ale wcale nie musi godzić się na podwyżki podatków w celu utrzymania „wykluczonych".
Polska lewica, która coraz zapatruje się w Zapatero, nie jest w stanie intelektualnie podołać obecnym warunkom - głównie dlatego, iż tworzy sobie sama złudny obraz rzeczywistości. Czy postawi na dawny partyjny beton, czy na młode, ale już wyleniałe wilczki Sierakowskiego - nie dotrze do ludzi tak, jak robi to PO oraz PiS.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)