Po meczu Niemcy-Polska zobaczyliśmy obrazek, który miał szansę zaistnieć na trwałe w rzeczywistości - Łukasza Podolskiego w biało-czerwonej koszulce. Niestety, przed kilku laty PZPN nie wysłuchał próśb młodego zawodnika i nie przetestował jego umiejętności. No bo po co? Przecież mamy tylu genialnych zawodników.
Podolskim zainteresowali się więc Niemcy. Resztę historii dobrze znamy. Dwie bramki jakie właśnie strzelił nam Łukasz są karą za rządy nieudaczników w polskim futbolu. Jak długo ludzie, którzy nie poznali się na talencie Podolskiego lub Trochowskiego będą decydować o kształcie naszego futbolu, tak długo będą nas spotykać klęski podobne do tej w Klagenfurcie.
Nie zmienia to faktu, iż trudno uznać Podolskiego za polskiego patriotę. Polak mógłby grać w niemieckiej reprezentacji, ale przed takim meczem jak dziś powiedziałby trenerowi, że za nic nie zagra. A tymczasem Podolski wszedł i strzelił nam dwa gole. Czy czuł się źle? Sądzę, że raczej myślał o przyszłej nagrodzie dla króla strzelców.
Owszem, to jest brutalne. Ktoś może rzec, że nie mam prawa się wypowiadać, bo przecież nigdy nie byłem i nie będę w takiej sytuacji jak Podolski. Tak, jednak potrafię sobie wyobrazić, ze ktoś mi zaoferuje grubą kasę za zrobienie krzywdy milionom rodaków (a to właśnie zrobił Podolski). Nie wiem, czy dałbym się skusić, ale jeśli tak, to na pewno nie udawałbym potem zmartwionego.
(Na koniec doklejam resztę wpisu z boiska24.pl, bo chyba padło): Co do samego meczu, to dawno nie widziałem tak słabej drużyny Niemiec. Nie zmienia to faktu, iż błędy, jakie popełnili Polacy wykorzystałaby każda drużyna z pierwszej setki rankingu FIFA. Wieszczy to raczej źle przed kolejnymi spotkaniami i podtrzymuję swoją opinię, że sukcesem będzie zdobycie na Euro chociaż jednego punktu.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)