Rybitzky Rybitzky
90
BLOG

Dezercja z pola bitwy

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 119
Już dawno nie czytałem „Dziennika" z takim zainteresowaniem. Wywiad z Ludwikiem Dornem pokazał mi, iż są jeszcze członkowie PiS myślący w sposób podobny do mojego. Inna sprawa, że Dorn orbituje obecnie daleko od centrum partyjnej galaktyki.

Szczególnie ważne są słowa byłego marszałka sejmu dotyczące grożącej partii „mizerii intelektualnej" oraz wszechwładzy speców od PR:

Partie - myślę tu bardziej o PiS, bo o Platformie wiem za mało - mają ciekawych ludzi. Tylko że oni są blokowani przez czynniki decyzyjne. Ci ciekawi ludzie potrafią mi dziś powiedzieć w kuluarach: "Po co mam się szarpać, przecież pan wie, jaka to partia". Kierownictwo woli wydawać pieniądze na proste komunikaty w mediach. Poważna praca intelektualna jest traktowana wręcz jak zagrożenie. Po pierwsze, po co mącić ludziom w głowach? A po drugie - rządzą fachowcy od opakowania, więc po co to zmieniać?

Gdyby chociaż owi „fachowcy od opakowania" odnosili sukcesy. Niestety, PiS nie ma obecnie szans w starciu z potężną machiną propagandową Platformy oraz wspierających ją mediów. PR-owcy partii tego jednak nie dostrzegają - lub nie chcą dostrzegać. I w ten sposób decydują się na tak „wybitne" ruchy jak dzisiejszy.

Prawu i Sprawiedliwości nic nie da otwarta wojna z jedną z najważniejszych telewizji w kraju. A do tego sprowadza się bojkot TVN. Dziennikarze TVN24 wręcz z ulgą przyjmą fakt, iż nie będą musieli pytać o zdanie polityków PiS. Tymczasem partia pozbawia się w ten sposób chociaż cienia szansy na kształtowanie medialnego przekazu.

Zresztą, nie oszukujemy się - politycy nie wytrzymają zbyt długo. Za pewien czas powrócą do Pochanke, Rymanowskiego oraz Durczoka na kolanach, a ci będą z nich tylko bardziej kpić.

Bojkot TVN24 jest bolesnym dowodem tchórzostwa. Stacja ta bazuje w znacznym stopniu na prowadzonych na żywo wywiadach. Owszem, politycy są tam czasem gniecieni pytaniami, ale ci naprawdę zdolni radzili sobie bez trudu. Przykłady z PiS to chociażby Kurski oraz Cymański. Wstyd Prawu i Sprawiedliwości przynosili za to pchający się do TVN24 ludzie, którzy ze swoja elokwencją mieliby problemy z kupieniem gazety w kiosku.

Zamiast dobierać odpowiednich ludzi i przygotowywać ich do ciężkiej medialnej walki na antenie, PiS postanowiło zdezerterować. Czyżby liderzy partii nie wiedzieli, iż pokazując przeciwnikowi plecy najłatwiej narazić się na ciosy?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (119)

Inne tematy w dziale Polityka