Trwa transmisja skoków narciarskich Zakopane 2010. Gdy tylko skoczek dobrnie do końca grunt zaczyna chwiać mu się pod nogami. Ludzie i skocznia przechylają się o 90 stopni. Słowem – trzęsienie ziemi. To nie jest zabawne.
Czy kamerzysta jest pijany? Jeśli tak, to należy odtransportować go do izby wytrzeźwień. Jeśli jest trzeźwy to trzeba go odsunąć od kamery. Wpuść chłopa do biura, to wypije atrament. Daj Polakowi kamerę do ręki, to zaraz zacznie deformować rzeczywistość.
Jako telewidz płacący abonament nie życzę sobie aby państwowa, reżymowa telewizja publiczna robiła takie fikołki.
Piszę o tym tutaj, bo Salon24 działa jak błyskawica.
(z.r.)




Komentarze
Pokaż komentarze (4)