129 obserwujących
3989 notek
1804k odsłony
  249   0

Kaczyński jak Kmicic, Czarnecki jak wachmistrz Soroka, Janda jak...

rys. M. Andrzejewski
rys. M. Andrzejewski

Z Nowym Rokiem nowym krokiem! Przy okazji noworocznego świętowania okazało się, że opowieść Alana Alexandra Milne’a o Kubusiu Puchatku i przyjaciołach królika jest już nieaktualna. Teraz obowiązuje inna opowieść o „przyjaciołach Jandy i Miszczaka”. To towarzystwo wciąż nie rozumie oburzenia Polaków po akcji ze szczepionkami „dla wybranych”. Przecież to oczywiste, że jak specjalna elita (kasta), to i specjalne przywileje. Jak szczerze napisała Janda Krystyna – ta od wynurzeń, ze obecna władza nasr… jej na głowę – „jestem bardzo szczęśliwa”. Przecież lud powinien cieszyć się szczęściem Jandy, a nie czepiać się, że nie jest lekarzem, pielęgniarką, anestezjologiem, zatem nie powinna być zaszczepiona „poza kolejką”. 

Przy tej okazji mój przyjaciel przypomniał ankietę zrobioną wśród ludności w czasie PRL-odnośnie definicji: kto to jest „człowiek kulturalny”? Wygrała wtedy formuła, skądinąd pokazująca specyfikę ustroju komunistycznego, iż „człowiek kulturalny” to ten, który „nie wpycha się przed innych w kolejce” po takie czy inne racjonowane dobra. Od tej ankiety minęło lat bez mała 40, ale jak widać dla wielu artystów jest ona dalej, jak znalazł.     

Apele do celebrytów i Leszka Millera: „wstydźcie się!” są wyrazem wielkiego optymizmu Polaków, którzy zakładają, że ci państwo w ogóle mają poczucie wstydu… Ryzykowne to przecież założenie, czyż nie? 

Historia tych tłumaczeń była zabawna sama w sobie. Najpierw rżnęli głupa mówiąc, że są „ambasadorami” i że ich szczepienie miało uświadomić reszcie społeczeństwa, że skoro „elyta” się szczepi, to warto się szczepić. Ale aktorka Maria Seweryn uczciwie zaprzeczyła, że nie byli żadnymi tam „ ambasadorami” i nie było żadnej „akcji promocyjnej”. No, to przeszli do planu B czyli wyszukiwania tych po drugiej stronie – czyli „pisiorow” – którzy też to zrobili, w tym samorządowców. „Matka-Partia” od razu ich wyrzuciła z PiS (w jednym przypadku) czy zawiesiła (w drugim). Cóż, potwierdza to tezę, że słowa Sienkiewiczowskiego wachmistrza Soroki z „Potopu” o Andrzeju Kmicicu: „Nasz Pan dla wrogów okrutny, ale dla swoich też nie lekki” mają również odniesienie do Jarosława Kaczyńskiego… 

A na świecie też wszystko kreci się wokół zarazy – i szczepionek oczywiście! We Francji internauci łapią się za głowę: „352 osoby zaszczepione. 20 w ciągu ostatnich 24 godzin. Jesteśmy pośmiewiskiem świata. Czyż nie?”. Tak to o państwie Macrona piszą jego rodacy. 

Tak na marginesie: Emanuel Macron ma fenomenalną propagandę (powiedzieć PR – to nic nie powiedzieć) i jest od pierwszych dni swojej prezydentury kreowany na męża stanu, ba, bóstwo jakieś. To także sprawia, że ma wciąż jeszcze poważne szanse na to, co nie udało się Sarkozy’emu (bo przegrał drugie wybory) i Hollande’owi (bo się wycofał) czyli uzyskać reelekcje . Obserwując tę „pro-Macron-owską” propagandę przypomniały mi się słowa naszego Stanisława Jerzego Leca, który pisał, iż „Ludzie czczeni jak bóstwa, rzeczywiście zatracają z czasem ludzkie cechy”.

Niektórym wciąż wszystko kręci się wokół „d… Maryni”, ale jak widać Polska i świat kręcą się wokół COVID-19. Obyśmy kręcili się skutecznie, a nie z pustymi taczkami... 

*felieton ukazał się w “Gazecie Polskiej” (13.01.2021)


Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości