130 obserwujących
4069 notek
1827k odsłon
  67   0

Odwołane Igrzyska? Nie wierzę. Publiczność na stadionach ? Wierzę! Ach, ta siatkówka ...

Powiało grozą! Z Japonii. Najpierw dramatyczne sondaże ,z których wynikało ,ze prawie 3/4 mieszkańców tego kraju nie chce igrzysk olimpijskich w swoim kraju. A przynajmniej nie w tym roku. Połowa ,mniej więcej, z tych niechętnych nie chce IO w tym roku, druga połowa - nie chce ich w ogóle. Za sondażami - tak zwykle bywa - poszły głosy polityków. Co gorsza: polityków partii rządzącej, a więc mających moc sprawczą. Wprost mówią o odwołaniu Tokio 2021 ze względu na pandemię. Chciałoby się więc powiedzieć: Houston, mamy problem !

 Oczywiście na razie oficjalnie MKOL oraz rząd Jego Cesarskiej Mości, jak też Narodowy Komitet Olimpijski Japonii mówią: "wszystko jest OK”. Czy to się nie zmieni? Zobaczymy. Oby nie. „Niech żywi nie tracą nadziei”...

 Osobiście jestem dziwnie spokojny. Mam przeczucie, przeświadczenie, ba, niemal pewność ze letnie igrzyska odbędą się w „Kraju Kwitnącej Wiśni” w lipcu i sierpniu, tak jak zostało to zdecydowane w roku ubiegłym, w trybie awaryjnym, po „zamrożeniu” IO w roku 2020. Sojusznika w tej presji pod tytułem „Olimpic Games NOW” upatruje w potężnych sponsorach igrzysk, którzy nie chcą dłużej czekać. „Money, money...” - chciałoby się zaśpiewać. Ale akurat dobrze ! Dodajmy do tego MKOL, który chce te IO mieć już w końcu za sobą . Póki co rząd w Tokio tez chce ,żeby igrzyska odfajkować -pamięta ,ze jak raz odwołano letnie IO w Tokio (w 1940 roku miały się tam odbyć, ale zostały anulowane z powodu II wojny światowej wywołanej przez Niemcy) to trzeba było czekać niemal ćwierć wieku ,aby do nich w końcu doszło na japońskiej ziemi.

 Wszystko kręci się wokół sportu. A w sporcie, niestety, wokół pandemii. Dostaje multum pytań, kiedy publiczność sportowa wróci na stadiony i do hal? Co do hal czyli siatkówka, piłka ręczna i koszykówka moja prywatna odpowiedź, subiektywna podkreślam, brzmi: JESIEŃ . Co do stadionów zaś, to w najlepszym wypadku MAJ. Zresztą planowane jest wpuszczenie kibiców na 1/3 pojemności stadionu na finał Ligi Europejskiej ,który drugi raz w historii odbędzie się w Polsce. Tym razem w Poznaniu -poprzednio w stolicy, na Stadionie Narodowym (pamiętacie, jak wówczas triumfowała Sevilla z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie, który zresztą strzelił 1 z 4 bramek?). Będzie tegoroczny finał pod sam koniec maja. Decyzja co do widzów na stadionie Lecha w tym dniu to na razie prognoza. Jeśli się sprawdzi można oczekiwać ,ze w tym czasie :przełom maja i czerwca na stadiony wrócą np. fani żużla. Zwróciłem się zresztą o to parę dni temu osobiście do premiera Mateusza Morawieckiego . Pochodzi z żużlowego miasta, Wrocławia ,wiec może popatrzy przychylnym okiem?

Cudowna jest ta siatkówka. Kiedy piszę te słowa trwa finał MP mężczyzn czyli PlusLigi. Może być tak, że najlepsza drużyna Europy-jeśli ZAKSA wygra 1 maja w Weronie z Itasem Trentino w finale Ligi Mistrzów - nie musi być najlepsza w Polsce... Państwo znacie już wynik meczu w Jastrzębiu i znacie odpowiedz na to pytanie. Ale jedno jest pewne: sama dyskusja o tym, sama możliwość realizacji takiego wariantu jest genialna wręcz, najlepsza z możliwych firm promocji Polskiej Siatkówki - naszego sportu narodowego!!!

*tekst ukazał się w tygodniku "Słowo Sportowe" (20.04.2021)

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport