Koniec wieloletniej współpracy PKOl z 4F
Marka 4F przez kilkanaście lat była oficjalnym dostawcą strojów dla reprezentacji olimpijskiej Polski. Współpraca z Polski Komitet Olimpijski trwała od 2008 roku, a polscy sportowcy występowali w strojach tej firmy na siedmiu kolejnych igrzyskach olimpijskich – począwszy od Vancouver 2010.
W 2023 roku PKOl poinformował jednak o zmianie partnera technicznego. Od igrzysk w Paryżu stroje dla reprezentacji Polski przygotowuje Adidas – jedna z największych globalnych marek sportowych. Z informacji przekazywanych publicznie wynika, że decyzję w tej sprawie podjęło Prezydium Zarządu PKOl – 18 głosami „za” przy jednym głosie przeciwnym.
Emocje w sieci i polityczne komentarze
Powrót tematu nastąpił wraz z ceremonią otwarcia zimowych igrzysk w Mediolanie. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy sugerujące, że rezygnacja z 4F na rzecz Adidasa to decyzja kontrowersyjna, zwłaszcza w kontekście promowania polskich marek.
Dodatkowe emocje wywołały komentarze polityków i publicystów, którzy zwracali uwagę, że decyzję o zmianie dostawcy podjęto w czasie, gdy prezesem PKOl jest Radosław Piesiewicz. Wpisy te nie odnosiły się jednak do szczegółowych warunków ofert ani do kryteriów, które przesądziły o wyborze Adidasa.
Sprawę skomentował m.in. Radosław Pyffel, ekspert ds. międzynarodowych z Instytutu Sobieskiego:
„Takie same kurtki jak Albania”
Osobnym wątkiem, który dolał oliwy do ognia, były porównania strojów reprezentacji Polski do ubiorów innych ekip. Podczas ceremonii otwarcia igrzysk część komentatorów zwróciła uwagę, że polscy sportowcy wystąpili w bardzo podobnych kurtkach jak reprezentacja Albanii – jasnych, długich, z dużym napisem nazwy kraju.
Takie porównania pojawiły się zarówno w mediach społecznościowych, jak i w komentarzach dziennikarzy sportowych, m.in. Krzysztofa Berendy z RMF FM. Wskazywano, że globalne marki – takie jak Adidas – często korzystają z ujednoliconych linii projektowych dla wielu reprezentacji, różnicując je jedynie detalami.
4F nadal obecne na igrzyskach
Warto podkreślić, że zmiana dotyczy wyłącznie reprezentacji Polski. 4F nadal ubiera sportowców z innych krajów uczestniczących w igrzyskach olimpijskich, w tym m.in. reprezentacje Ukrainy, Słowacji, Chorwacji, Grecji czy Kosowa. Firma pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek sportowych, działającą w kilkudziesięciu krajach i osiągającą roczne przychody liczone w miliardach złotych.
Decyzja PKOl sprawiła jednak, że po raz pierwszy od kilkunastu lat polscy olimpijczycy występują na igrzyskach w strojach zagranicznej marki.
MP
fot. PAP/Paweł Skraba



Komentarze
Pokaż komentarze (48)