135 obserwujących
4301 notek
1878k odsłon
  30   0

Siatkarska Gwardia w natarciu, a żużel też w ofensywie ...

Zły jestem, że świetna seria polskich siatkarek: 4 wygrane na ME w Bułgarii i Serbii (z Niemcami, Grecją, Czechami i Hiszpanią) skończyła się po pierwszym wygranym secie meczu z gospodyniami czyli Bułgarkami. Gdyby nasze dziewczyny wygrały ten mecz, to po wygranej z Ukraina w 1/8, w ćwierćfinale napotkałyby Holandię albo Niemcy, a więc reprezentacje do ogrania. A tymczasem po ewentualnej wygranej z Ukrainą trafimy na piekielnie silne Turczynki – i o „czwórkę” będzie dużo trudniej. Wielka szkoda. Cóż, sportowe wkurzenie.

Fajnie zaprezentowali się nasi siatkarze, czyli Gwardia Wrocław, którzy nie tylko podjęli walkę w towarzyskim meczu z mistrzem Europy czyli „ZAKSĄ” -Zakładami Azotowymi Kędzierzyn Koźle, ale nawet ja wygrali 3-1! Hmm, czyżby awans do Plus Ligi w tym sezonie? Nie chcę dmuchać balonu nadmiernych oczekiwań, ale na razie wygląda to naprawdę dobrze. „Paka” wydaje się być mocniejsza niż w zeszłym roku, są gracze jak Grzegorz Bociek i Rafał Sobański, którzy lata całe grali w Plus Lidze, a to doświadczenie może procentować w decydujących meczach. Estoński trener mówiący po angielsku z rosyjskim akcentem jest ciekawym eksperymentem. Mówiąc otwartym tekstem: trzykrotny zdobywca mistrza Polski za moich szczenięcych lat, drużyna która stawała na podium europejskich pucharów, zasługuje na grę w najlepszej klasie rozgrywkowej! I tego życzę chłopakom z klubu kierowanego przez Łukasza Tobysa i Kajetana Maćkowiaka.

Szykujemy się na 5 września, bo wtedy Betard Sparta Wrocław stoczy pierwszy półfinałowy bój z leszczyńskimi „Bykami” na stadionie im. Alfreda Smoczyka. Przypomnę, że w tym roku jeźdźcy WTS-u stadion ten odczarowali, wygrywając tam po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. Rewanż tydzień później na Olimpijskim. A jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to 19-tego jedziemy do … No, właśnie czy do Gorzowa? Czy do Motoru? Mam wrażenie, że naszym zawodnikom lepiej by „leżał” klub Bartka Zmarzlika, ale jak się walczy o złoto, to grymasić nie wolno.

Ten jęk, który było słychać w zeszłą niedzielę, to był glos rozpaczy kibiców „Falubazu”. „Zielonka” spadła z hukiem z Ekstraklasy, choć w zeszłym sezonie była na 4. miejscu przegrywając bój o brązowy medal z… Wrocławiem. Dziś Betard Sparta wygrywa rundę zasadniczą i jest faworytem do złota, a Zielona Góra w przyszłym roku pojedzie do Krosna – o ile Krosno nie awansuje na jej miejsce do Ekstraligi. Kibice z Zielonej Góry rozpaczają. Szczerze im współczuję, bo oni akurat zasługują na lepszy los. Obserwowałem, jak za Patrykiem Dudkiem, gdy walczył o medal SEC- ME, jeździli nawet do Niemiec, do Guestrow i było ich tam słychać na pewno głośniej niż Niemców. Skądinąd to paradoks, że ich lider, właśnie Dudek, niegdyś brązowy medalista Mistrzostw Świata , w tym roku jako trzeci Polak w historii zdobywa medal SEC-ME (przed nim: Krzysztof Kasprzak w 2016 „brąz” i Jarosław Hampel w 2018 „srebro”) oraz po Challenge’u GP na Słowacji w świetnym stylu wraca do Grand Prix- tymczasem jego klub wręcz przeciwnie – siódmy raz w historii spada z najlepszej i najbogatszej ligi świata.

Pytanie teraz jest tylko takie: gdzie pójdzie Patryk Dudek, bo gdzie pójdzie drużyna z Zielonej Góry, to już wiemy. No i za ile pójdzie? Pytanie to należy postawić nie bez kozery, zważywszy, że jak słyszę, za jednego z absolutnie najlepszych żużlowców świata jego klub, aby go zatrzymać za wszelką cenę chce dać 1,5 mln złotych za sam podpis oraz 12 tysięcy (sic!) za punkt. To oznacza, że ten topowy i bardzo utytułowany jeździec może zarobić rocznie nawet 5 mln złotych z VAT-em… Tak, mówimy o najsilniejszej, ale też najbogatszej lidze świata!

Jak bardzo zmieniła się sytuacja od lat choćby 1980-tych czy wcześniejszych, o których mówił mi choćby ś. p. Zenon Plech, gdy dla polskich żużlowców jazda w lidze angielskiej była jak złapanie Pana Boga za nogi...

No i do tej najlepszej ligi świata za wszelką cenę chcą dostać się cztery kluby, które zakwalifikowały się do play-offów w eWinner I Lidze. Krosno wygrało rundę zasadniczą i jeszcze pamięta, jak przed niespełna rokiem przy maksymalnie przepełnionym stadionie „Wilki” przypieczętowały awans z II ligi do I zwycięskim meczem z najgroźniejszym konkurentem czyli Opolem. Ostrów od lat zgłasza najwyższe aspiracje – po to tam przecież jeździł nasz sp. Tomek Jędrzejak, ma spore wsparcie samorządu, a także grono kibiców-celebrytów, jak choćby wywodzących się z Ostrowa Wielkopolskiego naszych czołowych piłkarzy ręcznych, medalistów Mistrzostw Świata braci Lijewskich. Rybnik, trenowany jest przez naszego „Narodowego” - Marka Cieślaka, którego pamiętamy przecież jeszcze jako trenera Sparty Wrocław , chce wrócić tam, gdzie jeszcze niedawno był. Skądinąd RKM to przecież następca ROW-u Rybnik, który w swoim czasie z Wyglendą i Woryną kolekcjonował złoto DMP i dawał zawodników do reprezentacji, która zdobywała medale DMŚ i Mistrzostw Świata Par. A Wybrzeże ze swoim prywatnym sponsorem, choć w ostatnim momencie wjechało do play-offów, też ma swoje ambicje. Rzecz w tym, że obojętnie jaki klub awansuje, to będzie mu niełatwo utrzymać się w Ekstralidze. Choć przykład Lublina sprzed dwóch lat i Torunia z tego roku pokazuje, że jest to możliwe…

*tekst ukazał się w tygodniku „Słowo Sportowe” (30.08.2021)


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport