137 obserwujących
4788 notek
1946k odsłon
  36   0

Żużlowcy jak wino - im starsi, tym lepsi...

Greg Hancock to 4-krotny indywidualny mistrz świata. Ostatnie trzy ze swoich tytułów zdobył w wieku: 41, 44, 46 lat. Grzegorz Walasek (miał właśnie wypadek na Stadionie Olimpijskim w moim Wrocławiu – życzę zdrowia!) ma 46 lat, a jest kluczowym zawodnikiem drużyny z Ostrowa, walczącej w Ekstralidze. Spójrzmy zresztą na klasyfikację najskuteczniejszych zawodników tejże najsilniejszej ligi świata. Co prawda liderem jest wciąż młody Bartek Zmarzlik ze średnią biegową 2,667, ale już na drugim miejscu jest Janusz Kołodziej, którego nie trzeba prosić o pokazanie dowodu, żeby wiedzieć, że za niespełna trzy tygodnie będzie obchodził swoje 38 urodziny (tort można szykować na 27 maja). Jubilat (za 18 dni) ma średnią 2,478. Najlepszym cudzoziemcem w polskiej lidze jest, jak kiedyś, wiecznie młody Nicki Pedersen ze średnią 2,448. Gość przed miesiącem (dokładnie 2 kwietnia) obchodził 45 urodziny. Swoje trzy tytuły mistrza świata wywalczył jako żużlowy młodzieniaszek w przedziale między swoim 26 a 31 rokiem życia, ale mając 37-38 lat zdobywał brązowe medale Grand Prix. Ostatni raz w 2015 roku – wtedy też został drużynowym wicemistrzem świata. Za to rok wcześniej, jako 37-latek zdobył z drużyną Danii złoto Drużynowego Pucharu Świata(dawne DMŚ). Mając 39 lat zdobył swój… pierwszy(!) tytuł mistrza Europy. Miał w SEC-IME jeszcze trzy medale: wszystkie zdobyte miedzy 36 a 38 rokiem życia. W parafrazie znanego powiedzenia, że „żużlowiec jest jak wino, im starszy, tym lepszy…” jest zaiste sporo prawdy.

Karierę zakończył właśnie Piotr Protasiewicz. Muszę o nim napisać, bo urodził się tego samego dnia co ja, czyli 25 stycznia! Tyle , że 12 lat po mnie, czyli w 1975 roku. Ten trzykrotny drużynowy mistrz świata i indywidualny mistrz świata juniorów wziął rozbrat z czarnym torem w wieku 47 lat - ale mając ich 39 zdobył jeszcze wraz z Biało-Czerwonymi drużynowe wicemistrzostwo świata !  Dodajmy jeszcze, że przed dwoma i pół laty, w 45 roku życia był trzeci w „Złotym Kasku”...
        Od bardzo przeze mnie lubianego Grega Hancocka zacząłem i na Gregu Hancocku zakończę. Zakończył karierę dopiero co, w sezonie 2020, nominalnie jako zawodnik wtedy Ekstraligowego PGG ROW Rybnik. Prezes Krzysztof Mrozek może być dumny, że podpisał z nim  ostatni kontrakt w karierze tej światowej legendy speedwaya.
Do Grega Hancocka należą dwa, a może i trzy wyjątkowe rekordy. Zdobył najwięcej punktów w historii GP – 2655. To po pierwsze. Został najstarszym indywidualnym mistrzem świata w historii,
- ostatni tytuł zdobył mając 46 lat i 141 dni. To po drugie. Obu rekordów jestem pewny. Co do trzeciego, to powiem , jak w teleturnieju: „będę strzelał!”. Otóż wydaje mi się, że chyba nie było cudzoziemca, który jeździł w Polsce w aż 11 klubach! Ktoś mnie poprawi?

*tekst ukazał się na portalu interia.pl (09.05.2022)


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport