83 obserwujących
510 notek
1464k odsłony
2080 odsłon

Marvel Cinematic Universe Faza IV

Wykop Skomentuj4

Czyli zapowiedzi, garść plotek, przeróżnych komentarzy producentów i aktorów, kontrolowanych przecieków, a nawet informacji zbieranych i analizowanych przez przeróżne portale filmowe, zajmujące się niemal zawodowo tropieniem tego typu spraw.

image

Endgame mocno przerzedziło szeregi Avengers. Odszedł Iron-man i Captain America, a i Thor zapewne podzieli ich los (to tylko kwestia czasu, może nawet jednego filmu). Vision zakończył swój żywot w Infinity War, choć może wrócić, niestety zdegradowany do roli w serialu (podobnie jak kilka innych postaci). Odeszła też Black Widow (i dobrze). Czyli … powieje pustką.

Co i kogo zatem zobaczymy w fazie IV? Znamy już bardzo prawdopodobne tytuły i przybliżone daty (zaznaczmy, że biznes filmowy ma czasami problem z ich dotrzymywaniem:) w przypadku 7 filmów.

Rok 2020 może być bardzo skromny, niestety. Tylko dwa filmy:( Oby to się zmieniło.

Black Widow (Leviathan?) – będzie indywidualny film o wdowie (być może w maju), którego akcja zostanie umieszczona w przeszłości. Taki James Bond w spódnicy, a przynajmniej coś w tym stylu, który, co ciekawe, może być w kategorii „R” (czyli dla dorosłych:) Biorąc to pod uwagę, no i wnioskując na podstawie osiągnięć innych filmów ze Scarlett Johansson w roli głównej, to szykuje się pierwsza klapa … Taka jest niestety prawda – Czarna Wdowa to zdecydowanie najsłabsza postać z Avengers, którą (całe szczęście!) w Endgame pożegnaliśmy. Niestety, zaatakowała nas spoza, czy też raczej sprzed grobu:) Film pojedzie na popularności produkcji MCU, zapewne też zarobi jakieś pieniądze (najlepiej jednak wyjdzie na tym Scarlet Johansson – ma gwarantowane 20 mln), ale nie sądzę, by taka forma (i taka gwiazda) przyniosła chlubę Marvelowi.

Doktor Strange: (robocze tytuły: Illuminati or Nighmare) – spodziewajmy się części drugiej (a za jakiś czas trzeciej, bo kontrakt z tak dobrym aktorem, jakim jest Benedict Cumberbach, został zawarty i skrajną głupotą byłoby rezygnować z tych filmów). Nie wiadomo tylko co będzie pierwsze, czy sekretne stowarzyszenie Illuminati (superbohaterów stosujących dość ambiwalentne metody), czy też pierwsza będzie walka doktorka z Nightmare. To drugie ma większy sens, gdyż Koszmar to najstarszy z jego komiksowych wrogów, idealnie pasujący do formuły (demon z innego wymiaru), jaka została zastosowana w pierwszym dS. Mogą się też pojawić: Mordo (on często towarzyszy doktorowi w komiksach), Ancient One (Odwieczna ma potencjał), być może doktor Voodoo (ale to projekt chyba już na Oświeconych.), a nawet Clea, ukochana Strange’a i siostrzenica … uwaga … Dormammu.

image

Rok 2021

Eternals – do ekranizacji filmu o tych superpotężnych istotach MCU się przymierza od jakiegoś czasu. W centrum zainteresowania jest oczywiście Sersi, postać niezwykle ważna dla Avengers, którą ma zagrać … Angelina Jolie (nie sądzę, by był to najszczęśliwszy wybór, obym się mylił). Postać Sersi (której projektantem był sam Neil Gaiman), jest naprawdę arcyciekawa. Ma co najmniej 5 tys. lat, to ona jako Circe zamieniła marynarzy Odyseusza w świnie, czy zamknęła Puszkę Pandory. Sersi jest istotą, która bawi się i upaja człowieczeństwem. Z innych Wiecznych jest brany pod uwagę Ikaris, a ma go zagrać Richard Madden (to akurat dobry pomysł). Z pewnych komentarzy wynika też, że może się pojawić Black Knight (którego łączył burzliwy, nawet bardzo burzliwy związek z Sersi), a w końcu …uwaga … Hercules. To postać na miarę Thora, w komiksie często rywalizowali (nawet siłowali się na rękę). Mitologiczny półbóg jest zawsze trochę ryzykowny, ale skoro Chris Hemsworth dał radę jako Thor, to może jakiś (jeszcze nieznany) odtwórca roli też da radę jako Hercules. Oczywiście należy od razu zaznaczyć, że Eternals mogą być wyemitowani jeszcze w 2020, co pozwoliłoby zachować zasadę trzech filmów na rok.

image

Black Panther – pierwsza część znakomicie się sprzedała (i zaliczyła dobre oceny krytyków), więc następne dwie są kwestią czasu. Niektórzy wskazują na wprowadzenie  w tym filmie jednej z najważniejszych postaci budowanego na nowo składu - Sub-mariner, czyli Namor - scenka z Endgame, w której dyskutują na temat podwodnego trzęsienia ziemi w pobliżu Wakandy to sugeruje. Jeśli jednak wierzyć plotkom, to krążą tam też inne dziwne pomysły – reanimacja Killmongera (nie trzeba było go zabijać), czy też ubranie Shuri w koci kostium … to już naprawdę byłaby przesada.

Shang Chi – to samograj, ale tylko pod warunkiem, że znajdą dobrego aktora (a przede wszystkim prawdziwego mistrza sztuk walki, a nie gamonia z prywatnym trenerem, czy też tzw. hollywoodzki czarny pas), no i opracują dobrą choreografię. Nie powinni oszczędzać – Jackie Chan na choreografa, a kaskaderkę niech robią Red trausers z Hongkongu (najlepsi z najlepszych w tym fachu). Reszta jest już znacznie łatwiejsza, bo komiksy oferują masę dobrego materiału na scenariusz. Warto zaznaczyć, że ojcem Shang Chi jest sam Fu Manchu, czyli legendarny już archetyp geniusza zbrodni i szalonego naukowca o niezwykłych metodach działania i jeszcze bardziej niezwykłych wąsach:) Co ciekawe, przygody Shanga w komiksie często były związane z innymi postaciami, jak Iron Fist, czy Coleen Wing. Mam tylko nadzieję, że również w obsadzie tych postaci (jeśli je planują) podejmą mądre decyzje. Film jest skierowany oczywiście do azjatyckiej publiczności, gdzie Marvel ma jeszcze dużo do ugrania. Oby podołali, bo postać jest naprawdę super.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura