inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
10 obserwujących
265 notek
31k odsłon
  30   0

(196) Czy erupcje emocji sprzyjają spokojnej rozmowie?

Pod tekstem Akant’a zatytułowanym: „"Niekapus" echo24 o upadku moralnym narodu.” Zamieściłem ten oto komentarz:

Nie każdy człowiek, który źle czynił musi mówić/pisać tylko nonsensy, tak jak nie każdy człowiek dobrze czyniący ma monopol na prawdę... Sokratesa Ateńczycy też wykluczali, aż uczynili to ostatecznie. Czytając komentarze pod tekstami echo24 odnoszę wrażenie, że to komentatorzy odrywają się od realu, a nie p.Pasierbiewicz. Jeszcze chwila, a gotowi będą skłonić p.Pasierbiewicza do wypicia cykuty. Ja tego pana nie znam. Czytuję czasem jego teksty, ale to co mnie niepokoi, to stan psychiczny wielu komentujących.

Akant tak zareagował na ten komentarz:

@niekompetencja serio?

Czym wiec byla wizja sliskiego Kosiniaka jako zwycizcy? Czy nie oderwaniem sie do realu?

Nie widzisz moj maly ze echo24 ,czym by nie byl i czego by nie robil ,jest po prostu tepy .

Teraz to chyba pajac Holownia jest jego zbawca?

W ocenach jest tak dobry jak nie mniej tepy Zakowski.

Jak zrozumiesz ,ze pozycja ,fakultety czy stopnie nie maja korelacji z inteligencja i tym czyms ,tym "palcem bozym" to daj znac.

Moją reakcję na ten tekst chciałem zamieścić pod tekstem Akant’a:

Czy przejawem inteligencji jest etykietowanie człowieka? Mnie się widzi, że raczej rozumniejszym jest odnoszenie się do jego zachowań. p. Kosiniaka i tego co czyni raczej nie cenię, ale przypisywanie mu takiej cechy jak śliskość według mnie nie prowadzi do rozumienia jego zachowań. Co się tyczy echo24, to nawet gdyby założyć, że jego poziom inteligencji nie przebija sufitu, to z samego faktu, że chce się dzielić z ludźmi swoimi uwagami cenię go wyżej od tych, którzy skreślają go, choć prawdopodobnie teoretycznie zainfekowali się ideą cenienia bliźniego, jak siebie samego. Co się tyczy inteligencji, to sądzę, że osoby nie obdarzone wysokim IQ wcale często wykazują więcej szlachetności od tych, którzy innych wykluczają z dyskusji tylko dlatego, że mają inne zdanie albo, że nie są panami, wójtami ani plebanami. Pono to właśnie najsłabsi, najbiedniejsi, najbardziej wykluczani są częściej dotykami palcem bożym od tych, którzy są pełni pychy i arogancji prowadzących prostą drogą ku upadkowi moralnemu.

W związku z tym, że odebrano mi możliwość bycia w relacji z Akant’em zamieszczam powyższy tekst pytając – czy mamy wolę rozmawiania ze sobą, także dlatego, iż zwłaszcza w mediach widać i słychać, że my Polacy, a zwłaszcza politycy mając  słabość do monologizowania i nie słuchania oponentów, mamy wolę tworzenia wspólnoty Polaków rozmawiających ze sobą? Wiele wskazuje na to, iż nie mamy gotowości funkcjonowania w otwartym społeczeństwie. w którym dominuje siła wspólnoty, a nie siły destruujące społeczeństwo w zbiorowość ustawicznie kłócących się Polaków.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości