inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
4 obserwujących
85 notek
13k odsłon
48 odsłon

(45) Czy jest bardziej złudna rzecz, niż zaufanie do własnego sądu, z pominięciem rozumowa

Wykop Skomentuj

„Nie ma bardziej złudnej rzeczy, niż zaufanie do własnego sądu, z pominięciem rozumowania.” – miał stwierdzić Leonardo da Vinci1)  

Przyjmując za prawdziwe to twierdzenie można byłoby założyć, iż nie instytucja pomocy społecznej, ale sieć oparcia socjalnego2) ,poszukująca nowych rozwiązań i stosująca je w praktyce byłaby racjonalniejszą ideą kierunkującą zmiany pomocy społecznej od obecnie dominujących idei, które mają umacniać niewydolny, instytucjonalny, hierarchiczny, paternalistyczny, panoptyczny model pomocy społecznej3), w którym osoba wymagająca wsparcia kreowana jest do roli zasobu, przedmiotu oddziaływania kadry zarządzającej pomocy społecznej…

1) Leonardo da Vinci. Mit – fałszywe mniemanie o kimś lub o czymś narzucane zwykle przez władzę i traktowane jak dowód i/lub przesąd - mocno zakorzenione, błędne przekonanie, „jedynie słuszna” idea, założenie, model, etc. zmuszać powinny nie do bezrozumnego wierzenia w mit, a do ustawicznego poszukiwania prawdy, także o pomocy społecznej… Np. mit demokracji… „Obecne demokracje muszą degenerować, bo zachęcają do korupcji. Już w momencie jej powstania poprawnie zdiagnozowano ten problem - Tocqueville przestrzegał, że system przestanie działać wtedy, gdy politycy zorientują się, że mogą przekupywać wyborców pieniędzmi z podatków.” http://paragraf23.salon24.pl/652237,anty-program-dla-anty-partii-sprzedam

Racjonalny model pomocy społecznej, to rezultat procesu sprawdzania, czy założony model przybliżył nas do rzeczywistości pomocy społecznej, ale i otwierania się na nowe idee, na naukowe, sprawdzone metody, na działania dobrze zaplanowane i dające dobre wyniki, oparte na logicznym rozumowaniu, kierujące się rozumem, logiką, dobrem wspólnym w sprawach socjalnych – opartego na deliberatywno-partycypacyjnym modelu demokracji. Zatem – bez partnerstwa, bez ustawicznego dialogu, bez ustawicznego poszukiwania nowych, efektywniejszych rozwiązań – nie ma skutecznej pomocy społecznej.

Obecny model pomocy społecznej to „zamrożone w jedynie słusznym micie, także tym zapisanym w prawie” interesy dyktatorów pomocy społecznej…

2) Socjalny – związany z zaspokajaniem materialnych i bytowych potrzeb człowieka

3) Bez opracowywania w ramach demokracji deliberatywno-partycypacyjnej coraz to nowych modeli pomocy społecznej/hipotetycznych konstruktów myślowych mających zmieniać system pomocy społecznej mających zapewnić osiąganie celu pomocy społecznej, w zakresie organizacji i funkcjonowania podmiotów pomocy społecznej, w procesie wspierania osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej, której nie mogą samodzielnie przezwyciężyć w ich staraniach o uwolnienie się z ograniczeń ich ekspresji - nie jest możliwe racjonalne wnioskowanie odnośnie projektowanych zmian, które są konsekwencją obecnego ustroju RP, w którym partie polityczne zmarginalizowały społeczeństwo obywatelskie.

4) Z czym zatem mamy do czynienia?

- mamy do czynienia z kartelami (ograniczenie konkurencji partyjnej za pomocą środków publicznych i utrwalenie panowania aktualnej koterii),

- alienacją partii od społeczeństwa (żadna z partii zasiadających w parlamencie nie jest zainteresowana zwiększeniem swojej bazy członkowskiej – nie tędy prowadzi droga do sukcesu)

- sytuacją, w której programy zastąpiły intrygi na dworach partyjnych – pełnią one mniej więcej taką funkcję jak Biblia w domu przeciętnego polskiego katolika – nie zdejmuje się ich z półki. Znacznie ciekawsza jest rozgrywka pomiędzy Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną (kto kogo) lub wymiana złośliwości pomiędzy partyjnymi baronami

- sytuacją, w której udzielni książęta wraz ze swoim dworem tworzą oligarchię, która rządzi krajem lub mniejszymi jego fragmentami. Społeczeństwo obywatelskie nie jest im do niczego potrzebne a więcej: ono może wręcz przeszkadzać.

- negatywną selekcją kadr partyjnych – lider jest jedyną jednostką posiadającą własną opinię. To powoduje zaś, że polityka nie przyciąga ludzi z wizją i charakterem. W małych monarchiach absolutnych nie ma tam dla nich miejsca i tam, gdzie kończy się marynarka Donalda Tuska czy Jarosława Kaczyńskiego rozpościera się wysoki i gęsty las miernot intelektualnych

- utożsamieniem interesu publicznego z interesem partii, czyli polskie rugi dobra publicznego z krwioobiegu społeczeństwa.

http://zamkinapiasku.salon24.pl/605033,program-polityczny-jak-biblia-przecietnego-polskiego-katolika

System pomocy społecznej musi być niewydolny, bowiem poziom finansowania świadczeń pomocy społecznej urąga rozumowi:

W 2013 r. z budżetu państwa wydatkowano 707 627 mln zł., w tym na pomoc społeczna 41 266 mln zł. tj. 5,8 % ogółu wydatków, aliści na świadczenia pomocy społecznej (pieniężne, w naturze i w usługach) wydatkowano 3 624 mln zł., czyli 0,5% wydatków z budżetu państwa w 2013 roku

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale