Dla mnie tak nie jest. Od samego początku pomysł instalowania w Polsce amerykańskich rakiet uważam za kontrowersyjny z punktu widzenia naszej suwerenności i bezpieczeństwa narodowego. Politycy PO i PiS, szczególnie ci drudzy, od miesięcy nie pozostawiali złudzeń, że rakiety i baza w Polsce powstaną. Oczywiście PO musi się w mediach odróżnić od PiS, więc rozmowom z Amerykanami, zwanymi eufemistycznie negocjacjami, towarzyszyły zabiegi marketingowe. I o ile w negocjacjach z Brukselą to zwykle PiS przypada rola twardego gracza a PO jest skłonna do ustępstw za wszelką cenę, to z Waszyngtonem jest odwrotnie. Role inne, ale finał identyczny, bo w obu przypadkach Polska i tak na koniec zgadza się na wszystko. Bezpieczeństwo w końcu kosztuje. Dodatkowo od początku debata na temat tarczy toczyła się w Polsce na poziomie propagandowym a nie merytorycznym a jedyna polityczna w Sejmie kontestująca decyzję w sprawie tarczy – gdy kilka lat temu była u władzy - posłusznie wysłała polskie wojsko na wojnę w Iraku. Amerykańskie rakiety i eksterytorialna baza to żadna gwarancja bezpieczeństwa, ale realne zagrożenie dla Polski. O tym, że stacjonowanie wojsk USA w swoim kraju nie chroni przed obcą interwencją przekonują się aktualnie Gruzini. Z drugiej strony stosując logikę Panów Niesiołowskiego czy Kaczyńskiego potrzebujemy znacznie więcej amerykańskich baz i żołnierzy, żeby dorównać poziomem bezpieczeństwa i gwarancji Niemcom, które są dla US Army ważniejsze niż my. Zresztą o tym jak ważnym jesteśmy partnerem dla USA przekonujemy się niemal na każdym kroku. Tymczasem przyjmując amerykańskie rakiety i żołnierzy narażamy się na atak za strony każdego, kto będzie chciał zaatakować USA. Osobiście nie chcę, aby na przykład III wojna światowa również zaczęła się od ataku na Polskę. I obawiam się, że w razie, czego jedna bateria rakiet Patriot nas przed nim nie ochroni.
195
BLOG
Obce wojsko znów nad Wisłą, czyli iluzja bezpieczeństwa
Nie minęło nawet 20 lat i znów w Polsce będziemy mieli obce jednostki wojskowe, z tym, że Rosjan zastąpią Amerykanie, których historycznie jeszcze nad Wisła nigdy nie było. Od kilku wieków różne armie gościły w Rzeczpospolitej chyba jednak po raz pierwszy godzimy się na pobyt obcego garnizonu całkowicie dobrowolnie. Co więcej dla większości polityków jest to nawet powód do dumy!


Komentarze
Pokaż komentarze (30)