Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
93
BLOG

Erika Steinbach - widoczny znak niemieckiej ekspansji

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 34

Paradoksalnie jestem wdzięczny Erice Steinbach za jej kłamliwe słowa o „wypędzonych” i przymusowej pracy. Pokazują one bowiem całej Europie, że relatywizacja historii i proces odwracania ról z czasów II Wojny Światowej trwa w najlepsze, i zatacza coraz szerszy krąg. Szefowa BdV popełniła ogromny błąd atakując w swojej zafałszowanej wizji historii niemal wszystkie słowiańskie narody Europy.

Nie można Niemcom zarzucić niekonsekwencji i braku uporu w tym procesie, wszakże stawka, o jaką walczą też jest wcale niemała. I oczywiście Centrum w Berlinie jest tylko etapem tych zmagań, na końcu, których – w wypadku zwycięstwa- nasi zachodni sąsiedzi mogą liczyć na ogromne odszkodowania bądź nawet na nowe nabytki terytorialne. I choć środowiska Eriki Steinbach i jej sojuszników długo znajdowały się w fazie organizacyjno-informacyjnej to aktualnie przechodzą już do otwartej ofensywy.

Nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć jak bardzo zmienia się pozycja Niemiec we współczesnym świecie i Europie. A skoro przykład Serbii i Kosowa pokazuje, że można i obecnie zmieniać granice w Europie, to Berlin, który jeszcze przed Polską poparł niepodległe Kosowo może zechcieć rozszerzać ten proces. Jest bardzo mało prawdopodobne, aby Niemcy potrzebowały do tego czołgów i samolotów – tak jak we wrześniu 1939 roku- zamiast tego będą mogli użyć przeciw Polsce mechanizmów superpaństwa unijnego z zapisami traktatowymi na czele. To właśnie wejście w życie unijnej konstytucji z Lizbony, którą podpisał Lech Kaczyński i poparł polski Sejm a która została niespodziewane zatrzymana przez Irlandczyków, stanowi najgroźniejsze narzędzie w rekach niemieckich rewizjonistów.

Erika Steinbach jest widocznym znakiem niemieckiej polityki zagranicznej. Sprawowany mandat parlamentarzystki rządzącej partii politycznej upewnia mnie w tym, że jej pozycja jest niezachwiana i potężniejsza niż chcą to przyznać niektórzy polscy politycy wciąż udający, że fenomen Steinbach to jakiś abstrakcyjny margines w niemieckim społeczeństwie.

Jednak szefowa BdV popełniła wczoraj w Berlinie spory błąd. Erika Steinbach zaatakowała bowiem w swoim kłamliwym przemówieniu niemal całą Europę. Dostało się chyba wszystkim słowiańskim państwom, które nie walczyły po stronie Niemiec w II wojnie światowej, szczególnie Rosjanom i narodom Jugosławii. Do tej pory jej związek atakował przede wszystkim Czechy i Polskę. W sobotę na celowniku BdV znalazła się już cała Europa Środkowa oprócz Węgier, które Steinbach nawet pochwaliła, oraz Rosja. Z polskiego punktu widzenia to bardzo dobrze, że niemiecka agresja nie koncentruje się tylko na nas i Czechach, jak to było do tej pory, ale na coraz większej grupie państw.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka