Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
51
BLOG

W sprawie eurokonstytucji przegraliśmy wszystko

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 26

Jeśli Brukseli uda się zmusić Irlandczyków do zmiany zdania w sprawie Traktatu Lizbońskiego to wejdzie on w życie. Wówczas nasze funkcjonowanie w unijnym superpaństwie oparte będzie na skrajnie niekorzystnych warunkach, marginalizujących nasz kraj na arenie europejskiej.

Tymczasem polscy negocjatorzy, którzy tak łatwo skapitulowali ponad rok temu w Brukseli przed niemiecką kanclerz nie pokusili się o żadne dodatkowe zapisy zawarte w unijnym traktacie.  Eurokonstytucja z Lizbony jako najważniejszy akt unijnego prawa, nadrzędnego wobec prawa krajowego mógłby zawierać zapisy w tak fundamentalnych dla Polski i Polaków kwestiach jak rezygnacja z narodowej waluty czy sprawa niemieckich roszczeń. Niestety nikt z polskiej delegacji nie zatroszczył się o te zapisy. Gdyby Polska naprawdę przyjęła twardą postawę takie „ustępstwa” były do wywalczenia i przynajmniej trochę osłodziłyby smak brukselsko-lizbońskiej porażki.

Ustąpiliśmy jednak kanclerz Merkel w najważniejszych dla nas sprawach, obrona korzystnego systemu głosowania zakończyła się zapewne jeszcze przed przylotem do Brukseli natomiast bezpowrotnie przepadła szansa wprowadzenia do unijnego prawa konstytucyjnego indywidualnych zapisów, które mają inne państwa członkowskie. Traktat Lizboński był bowiem idealnym dokumentem, aby – śladem Danii i Wielkiej Brytanii– pozostawić w gestii narodu sprawę wstąpienia do euro. Warunki wejścia do Unii wynegocjowane w 2002 roku nie pozostawiają nam takiego wyboru. Śladem Wielkiej Brytanii mogliśmy również zawalczyć o własny protokół, który skutecznie zablokowałby roszczenia niemieckie wobec Polski. Zamiast tego polska delegacja postanowiła przyłączyć się do protokołu brytyjskiego, który ma się nijak do naszych problemów. 

Premier Luksemburga Jean-Claude Juncker ocenił dziś, że wejście w życie Traktatu z Lizbony opóźni się i nastąpi raczej dopiero na początku 2010 roku. Nie miejmy złudzeń, że zwolennicy eurokonstytucji poddadzą się po sześciu latach jej wytrwałego forsowania. Jeśli dokument wejdzie w życie, umocni się władza w Brukseli, rola polskiego rządu i parlamentu zostanie zredukowana jeszcze bardziej. Wówczas nie tylko stoczniowcy, ale również inne grupy zawodowe i społeczne, swoje działania i protesty przeniosą ze stolicy Polski do stolicy UE.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka