Toczy się spór o to, czy pan prezydent RP dr Andrzej Duda wyłudził (jak niektórzy twierdzą) pieniądze od kancelarii Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej każąc jej, a zatem polskiemu narodowi, płacić za przejazd na swoją prywatną fuchę do prywaciarza, czy też po prostu (jak twierdzą oponenci) wykonywał w ten sposób obowiązek posła?
Rację mają ci drudzy, bowiem pan prezydent RP dr Andrzej Duda w ten właśnie sposób realizował obowiązek reprezentanta narodu. Jeździł z narażeniem zdrowia i swych twórczych sił do Tomyśla, by tam poszerzać wiedzę prawniczą. Jeździł z kagankiem, by siać wiedzę prawniczą, a zatem obywatelską. Do tego właśnie składając przysięgę poselską na Boga Wszechmogącego się zgodnie z prawem Rzeczypospolitej Polskiej wobec polskiego ludu zobowiązał. W tym względzie pan prezydent RP dr Andrzej Duda świecił osobistym przykładem. Na pewno lepiej byłoby w Rzeczypospolitej Polskiej, gdyby wszyscy reprezentanci polskiego narodu tak właśnie postępowali.
Oczywiście nie można od nikogo wymagać bezinteresownego zaangażowania w sprawy publiczne. Za pełnienie misji reprezentanta polskiego narodu kancelaria Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem polski naród, płacił panu prezydentowi RP dr Andrzejowi Dudzie stosowne uposażenie poselskie.
Dlaczegóż jednak pan prezydent RP dr Andrzej Duda za swoją misję dodatkowo skasował ponad ćwierć miliona złotych polskich? Gdyby był te pieniądze wydudkał od prywaciarza kapitalisty, to lud polski by to zrozumiał. Taka jest bowiem prawda i konieczność obecnego etapu walki klasowej. Jednak pan prezydent RP dr Andrzej Duda owe ćwierć miliona polskich złotych po prostu wydudkał od polskich dzieci. Od polskich biednych studentów, którzy mu płacili za jego wykłady i seminaria, mimo że za owe wykłady i seminaria, a zatem za jego działalność poselską, płacił mu polski naród.
Można by rzec, że kto w kołysce łeb urwał hydrze, ten … Jednak na pocieszenie można też rzec, że kudy tam panu prezydentowi RP dr Andrzejowi Dudzie do zięcia byłego pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kudy mu tam do jakiegoś senatora z PiS!
W sumie polski lud miał więc szczęście, choć biednych polskich żaków trochę szkoda. Z drugiej jednak strony widziały gały, co brały.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)