Jakie są powody, dla których Polski nie można lubić. Zapewne jest ich wiele, ale ja wymienię tylko niektóre:
- za skrajny indywidualizm - Polak chce sąsiada zawsze upupić, przynajmniej jest to widoczne w byłych zaborach austriackim i rosyjskim, gdzie mieszkają nieco "prawdziwsi" mentalnościowo Polacy niż na pozostałych ziemiach
- za zniszczenie infrastruktury pozostawionej w tym kraju po Niemcach (nieczynne linie kolejowe, wieże ciśnień, obdarte kamienice) na Ziemiach Odzyskanych i w byłym zaborze pruskim
- za wysoki poziom nieufności międzyludzkiej
- za to, ze PKW przygotowuje więcej lokali w wyborach prezydenckich niż w parlamentarnych, a potem dziwi się, że jest mniejsza frekwencja w wyborach parlamentarnych
- za to, iż najskuteczniejszym powodem pójścia do urny jest mieszkanie w dużym mieście albo pójście pod wpływem kazania księdza
- za ogromne różnice we frekwencji pomiędzy różnymi regionami, których nikt nie chce zniwelować - np. poprzez kary dla niegłosujących
- za to, iż w niektórych rejonach pozwala się swobodnie emigrować za pracą i doprowadza do ich depopulacji (Opolskie, wschodnie Podlasie)
- za to, że pozwala się Polakom migrować, a zabrania cudzoziemcom osiedlać w wystarczającym stopniu, aby pokryć emigrację
- bo na pogrzeb państwo daje państwo 6 tysięcy złotych, a za narodzenie dziecka 1 tysiąc - nie dziwi się więc nikt, iż opłaca się umierać, a nie żyć - a powinno być odwrotnie
- za to, ze pracownik w firmie państwowej i prywatnej to dwa różne światy i różne wynagrodzenia
- za to, ze pozwala się istnieć powiatom z ponad 20-procentowym bezrobociem
- za nadmiar studentów posiadających kiepską wiedzę, a brak ludzi do pracy fizycznej
- za brak dyscypliny wobec młodych i pobłażliwość względem ich nieco niemądrych lub zbyt egoistycznych zamiarów


Komentarze
Pokaż komentarze (24)