Pan Dawid, podobnie jak jego ojciec, Bronisław, narzeka na jakąś tam lewicową salonowość. Narzeka i narzeka na polityczną poprawność. Nie wie (ale chyba raczej udaje, ze nie wie), co to faszyzm i mówi, że nie można jednoznacznie ustanowić jego granic.
Pan Dawid powiela tylko sposób opisu charakterystyczny dla polskiej prawicy, w znacznej mierze antysemickiej, i jak powiada profesor Sadurski sam sobie nogę podstawia.
Ale czy pan Dawid taki nieinteligentny czy głupi? Oczywiście, że nie. Po pierwsze jest studentem filozofii V roku i to z inteligenckiego domu. Po drugie, jest z pochodzenia Zydem, a więc ma prawdopodobnie wysoką inteligencję werbalną, która to jest dziełem genów, które odziedziczył po przodkach studiujących najbardziej zawikłane ustępy Talmudu czy Kabały.
Pan Dawid Wildstein, jako z pochodzenia Żyd, chce się podlizać prawicowcom bardziej mieszczańskiej odmiany prawicy. Oczywiście ONR-owi może się spodobać teoretycznie, ale w praktyce jego pogawędka z nimi szybko przeszłaby w akcję "kopania leżącego Żyda".
Choć jak dobrze przypominam na czele ONRu stali ludzie z takimi nazwiskami jak Mosdorf, Rossmann (adwokat i radca banku amerykańskiego, a więc z dużym prawdopodobiństwem mającego żydowskich właścicieli), czy niejaki Todtleben. Czy ONR była w znacznej mierze przewodzona przez potomków Żydów, być może konwertytów w którymś pokoleniu? Bardzo możliwe. Dlatego być może kiedyś potomkowie Wildsteina staną na czele ONR- bis, ale na to jeszcze chyba nie czas.
Sam Wildstein pisze w Rzepie o dominacji Gazety Wyborczej i tak dalej. Nie musze mówić, że znacząca albo w większości nawet powodująca sprzeciw wobec GW jest orientacja nie tyle antykomunistyczna,co równolegle często występująca antysemicka - choć często ukrywana. Pamiętajmy, że polską prawicę cechuje nie tyle przywiązanie do tradycji czy wolny rynek, ale przede wszystkim chrześcijanizm bazujacy na posłuchu wobec kleru oraz w nieco mniejszej mierze antysemityzm.
Jak chciałbym się przyczepić, to powiedziałbym, ze Rzepa staje się też gazetą rodzinnych czy etnicznych koligacji, a taki zarzut stawia się w GW. Dwaj członkowie rodziny Wildsteinów są tego dowodem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)