Donald postanowił te krzywdy naprawic. Najpierw ogłosił cud gospodarczy. Cud juz mamy. Własnie drożeją kredyty, elektrycznośc, benzyna i gaz. A jesienią bedziemy mieli ustawę reprywatyzacyjną. Polski premier jeździ po świecie i ogłasza wszem i wobec, ze oto lekka ręką będzie wypłacał z krwawicy polskiego podatnika odszkodowania za utracone mienie wszystkim poszkodowanym przez nazistów i komunistów. I to od początku wojny rozpętanej przez dwóch zuchów Hitlera i Stalina.
Nie szkodzi, że od tamtych smutnych wydarzeń minęło juz siedemdziesiąt lat. Że tamto pokolenie bitnych nazistów i stanowczych komunistów a także pokolenie ich nieszczęsliwych ofiar przeniosło się w zaświaty. On Tusk jako polski premier czuje sie spadkobiercą tamtej winy i wypłaci spadkobiercom pokrzywdzonych tyle ile zdoła wycisnąc z kieszeni polskiego podatnika.
Tylko głupi by nie skorzystał z takiej okazji. Erika Steinbach wczoraj (12 04 2008) zbierała oklaski swoich ziomków. Ta córka hitlerowskiego oficera urodzona w domu z którego wypędzono polską rodzine z Rumii została własnie ponownie wybrana na przewodniczącą niemieckich wypędzonych. Bo p. Erika czuje się wypędzona z zagrabionego domu. A teraz tak frajda, nie tylko będzie mogła budowac "widoczny znak" ale i finanse podreperowac. Tylko patrzec jak organizacja wypędzonych Niemców podobnie jak organizacje Żydów amerykańskich zażąda odszkodowań. Mówiła o tym Erika na zjeździe. Wygląda na to, że obok Powiernictwa Pruskiego będzie niedługo druga organizacja niemiecka wspierająca roszczenia wobec Polski.
Spodziewam sie, że powstana także następne. Obietnice Tuska o tym, że postanowił przegrac II wojnę światową i już jesienią będzie wypłacał reparacje są uważnie słuchane. I trudno się dziwic... bo głupich nie sieją. I jak już się ktoś taki pojawi, to jak tu nie korzystac z okazji.
A sondaże dla PO rosną rosną rosną...
Chyba ostatnim w Europie który tak czarował swój naród... i który zbierał taki aplauz. Ostatnim takim liderem narodu swojego był skromny malarz Austriak który został kanclerzem.
Wybrany demokratycznie. Różnica między nim a Tuskiem jest jednak zasadnicza i polega na tym, że Adolf postanowił wygrac dla Niemców I wojne światową w 20 lat po jej zakończeniu.
Nasz Donald jest skromniejszy. On II wojne światową chce przegrac...
w 65 lat po jej zakończeniu.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)