Początek kwietnia to rocznica zwycięstwa nad czerwonymi w Hiszpanii. W tym roku mija już równo 70 lat od pogromu bolszewickiej zarazy przez gen. Franco. Wrzucam więc swój (nieco przerobiony) artykuł o hiszpańskiej wojnie domowej i frankizmie który ukazał się w listopadowym numerze Akademika Polskiego.
Preludium
W wyjątkowo niestabilnym kraju, podzielonym zarówno pod względem społecznym, politycznym i kulturowym jakim była Hiszpania, odbyły się w lutym 1936 roku wybory parlamentarne. Na skutek niejasnej, skomplikowanej ordynacji wyborczej wygrała je nieznacznie koalicja lewicowego Frontu Ludowego w skład której wchodzili syndykaliści, socjaliści, komuniści a także socjaldemokraci.Prezydentem został skrajny antyklerykał - komunista Manuel Azana. Wkrótce po utworzeniu rządu, socjaliści rozpoczęli terror na niespotykaną dotąd w cywilizowanym świecie skalę. Od tego czasu palenie kościołów, mordowanie księży, tak zwanych "wrogów ludu", przeciwników politycznych w walce o tak zwaną sprawiedliwość społeczną było na porządku dziennym. Szacuje się że po objęciu władzy w Hiszpanii przez lewicę do momentu rozpoczęcia wojny domowej, z powodów stricte politycznych zginęło ok. 330 osób, a ok. 1500 zostało rannych. Wkrótce, 13 lipca przywódca opozycji Calvo Sotello został uprowadzony i zamordowany przez policjantów. W sposób typowy dla marksistowskich bojowników o wolność i demokracje - strzałem w tył głowy.
Morderstwo to spowodowało bunt garnizonu hiszpańskiego w Maroku i jak się później okazało ponad trzyletnią wojnę domową. Na czele powstania stanął gen. Francisco Franco.
Powstanie
17 lipca 1936 gen. Franco przerzucił wojska wynajętym samolotem z Palma na Wyspach Kanaryjskich do bazy wojskowej Tetuan w Maroku Hiszpańskim. Był on postacią bardzo popularną wśród tamtejszych żołnierzy, a także elity wojskowej. Tego samego dnia 1936 Radio Ceuta w Maroku Hiszpańskim nadało komunikat, którego jedno zdanie brzmiało: „Nad całą Hiszpanią niebo jest bezchmurne" ; był to sygnał do rozpoczęcia powstania. Powstańcy bardzo szybko opanowali Maroko, gdzie na czele zbuntowanych wojsk (8 dywizji, ok. 120 tyś. żołnierzy) stanął generał Franco, a także większość północy kraju, z wyjątkiem tradycyjnie separatystycznych prowincji: Kraju Basków i Asturii. Frankiści byli wspierani przez duchowieństwo katolickie, tradycjonalistów (karliści), liberalnych monarchistów, a także chadecje, Akcję Katolicką oraz radykalną narodowo-syndykalistyczną Falangę (już w 1937 r. połaczoną z karlistowskimi tradycjonalistami). Z kolei po stronie lewackiego demokratycznego "rządu" republikańskiego były partie Frontu Ludowego (PSOE - (dzisiaj rządząca Hiszpanią), Lewica Republikańska, Unia Republikańska, Esquerra, oraz PCE, wkrótce przyłączyli się również nacjonaliści baskijscy z partii "Aguirre") oraz tradycyjnie socjalistyczne związki zawodowe.
Generał Franco potrzebował statków i samolotów aby przerzucić swoje wojska z Maroka do Hiszpanii. Wynajętymi włoskimi i niemieckimi okrętami i samolotami przewiózł wojska na południe Hiszpanii do Andaluzji.
Hiszpania do końca 1936 r. podzieliła się na dwa obszary o mniej więcej równej powierzchni i liczbie ludności, z których jeden kontrolowany był przez narodowców, a drugi przez republikanów. Obie strony konfliktu stosowały z różnym natężeniem terror wobec przeciwników politycznych. Republikanie masowo rozstrzeliwali księży i ziemian, frankiści zabijali głównie republikańskich dywersantów a także stalinowskich agentów NKWD, przysłanych przez „obrońce światowego proletariatu" Jozifa Wissarionowicza Stalina. Wyroki śmierci z rąk narodowców były zazwyczaj poprzedzane procesem sądowym. Na terenach opanowanych przez republikańskich bandytów dokonywano masowych egzekucji duchownych oraz innych osób, które oskarżono o sprzyjanie frankistom.
Hiszpański Katyń i mit Guerniki
W podręcznikach do historii nie znajdziemy jednak żadnej wzmianki o Republikańskiej masakrze dokonanej w listopadzie 1936 r w Paracuellos del Jaram - w środkowej Hiszpanii. Bolszewiccy piewcy demokracji i równości zamordowali tam ok. 7000 ludzi. Mord w Paracuellos nazywany jest „hiszpańskim Katyniem” ze względu na podobieństwa zbrodni – ofiary zamordowano strzałem w tył głowy w pozycji kęczącej. . Poświęca się za to bardzo dużo miejsca w podrecznikach do historii zbombardowaniu Guerniki – rzekomo na rozkaz gen Franco. W istocie generał Franco nie miał żadnego wpływu na decyzje niemieckiego dowódcy Wolframa von Richtofena. Wiadomo natopmiast że miasto zostało również i częsciowo podpalone przez wycofujące się wojska republikańskie. Powszechnie mówi się o 3500 zabitych, choć rzetelne ustalenia historyków oparte na dokumentacji lekarskiej i zeznaniach lekarzy obecnych na miejscu mówią o 120 zabitych i ok. 40 rannych
Świat a wojna
Początkowo państwa europejskie ogłosiły zasadę nieingerencji. Jednak do Hiszpanii niedługo po rozpoczęciu wojny zaczęli przybywać ochotnicy , którzy wspomagali republikanów. Robotnicy i zwolennicy komunizmu, ale także ci, którzy uważali tę wojnę z faszyzmem: , anarchiści, socjaliści, liberalni demokraci przybyli masowo do Hiszpanii, tworząc tu bandyckie brygady międzynarodowe dokonujące prawdziwych rzezi na hiszpańskich wioskach. Po stronie gen. Franco walczyły natomiast oddziały ochotników, głównie portugalskich, irlandzkich, francuskich i rumuńskich a także polskich którzy uważali tę wojnę za antykomunistyczną, antybolszewicką krucjatę. Nie zabrakło jednak z Polski ochotników walczących po stronie Frontu Ludowego - smutną kartę historii zapisał Legion Dąbrowszczaków pod dowództwem K. Świerczewskiego "Waltera".
Obrona Alcazar
Symbolem niezłomnej postawy hiszpańskich narodowców była obrona twierdzy Alcazar - XII wiecznej fortecy nieopodal Toledo w środkowej Hiszpanii. W lipcu '36 roku nie powiodło się tam powstanie - w efekcie czego oddziały rządowe zmusiły rebeliantów do zabarykadowania się w twierdzy nad Tagiem. 1300 frankistami dowodziłł płk Jose Moscardo. Toledo było istną enklawą, całkowicie odciętą od wojsk generała Franco. Przez blisko 2 miesiąće - od 18 lipca do 28 września rebelianci odpierali przeważające ataki czerwonych. Dopiero 23 września z odsieczą przybył sam gen. Franco.
Ostatecznym rozstrzygnięciem wojny była Bitwa nad Ebro - największa bitwa tej wojny. Wkrótce po zdobyciu ostatnich punktów oporu republikanów w Hiszpanii nastał pokój.
Po wojnie
40 lat silnej autorytarnej władzy gen.Franco dało Hiszpanii wielki dobrobyt, Hiszpania stała się jednym z najbardziej rozwiniętych i bogatych krajów Europy. Hiszpania Wielka i katolicka – taką właśnie zostawił Caudillo schodząc z tego świata.
Frankistowska Hiszpania z czasem stała się 12stą potęgą gospodarczą świata. Hiszpańska gospodarka rozwijała się w tempie ~ 7.2 % rocznie - tylko w latach 1960 - 66 PKB wzrósł o 128% Realne płace rosły w tempie 7.9% rocznie. Stopniowo przywracano wolności obywatelskie - a w 1966 r wydatki na armię wynosiły zaledwie 1.5 % PKB. Zadaje to kłam twierdzeniu o wojskowo - kościelnyej dyktaturze Generała.
Frankizm dzisiaj
Dziś ideały frankizmu zostały skazane na zapomnienie. W Hiszpanii socjalistyczny rząd systematycznie zakłamuje historię, usuwa pomniki Generała. Ostatni pomnik Caudillo został usunięty z Madrytu w 2005 r. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji że usunięto słowa z hiszpańskiego hymnu, tylko dlatego że został skomponowany w czasie dyktatury frankistowskiej. W Europie samo publiczne wspomnienie o Franco powoduje niesamowitą burze – osoba wypowiadająca się pozytywnie o frankiźmie automatycznie dostaję łatkę faszysty. Mówienie prawdy o frankiźmie jest solą w oczach dzisiejszych polityków w Hiszpanii czy w Parlamencie Europejskim – w końcu Ci wywodza się w linii prostej z tegoż właśnie Frontu Ludowego…
Bibliografia:
"Mity hiszpańskiej wojny domowej" - Pio Moa
"Hiszpania Franco" - Adam Wielomski




Komentarze
Pokaż komentarze (26)