Dzisiejsza notka sanoviusa pokazuje, z jak bardzo niekompetentnym człowiekiem mamy do czynienia. Jeśli chcielibyście poznać moje przemyślenia na temat jego wynaturzeń, to niestety nie będzie Wam dane. Właśnie zostałem oficjalnie zabanowany przez naszego salonowego krytyka Ronalda Reagana, a moja notka z merytoryczną krytyką i wyliczaniem punkt po punkcie przeinaczeń sanoviusa wykasowana.
To się nazywa wolność słowa i otwartość. Nie dziwię się, że postać Reagan mu nie leży, a imponuje pewnie bardziej Wiaczesław Mołotow... :-D Najwyraźniej czerwone wino uderzyło do głowy! Ale w sumie, pierwszy ban na salonie, trzeba to uczcić. Proponuję białym winem! :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)