Platforma idzie w zaparte. „Na razie nic nie wiemy; nie wiemy, czy informacje zawarte w artykule [Rzeczpospolitej] są prawdziwe” – komentuje sprawę trotylu na wraku tupolewa rzecznik klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej – Paweł Olszewski. Tymczasem autor artykułu w „Rzeczpospolitej” – Cezary Gmyz – twierdzi wyraźnie, że informacje o znalezieniu na wraku rządowego Tu-154M, który 10 kwietnia 2010r. rozbił się pod Smoleńskiem, śladów materiałów, zostały potwierdzone w 4 źródłach (słownie: czterech!).
W TVP Info „ekspert” Hypki twierdzi, że doniesienia o materiałach wybuchowych to nic wielkiego, bo i dziennik, który je opublikował, jakoby był niewiarygodny (przypomnijmy, chodzi o „Rzeczpospolitą”), gdyż jakiś czas temu – powołując się na ekspertyzę Instytutu Zena – podał do publicznej wiadomości, jakoby w kokpicie tupolewa nie było gen. Błasika, co – w jego opinii – „okazało się później nieprawdą”. Cezary Gmyz nazwał wypowiedź Hypkiego bzdurą.
Tymczasem polski minister spraw zagranicznych wyprodukował na Twitterze ciekawego twita. Oto jego treść: „Polska na 32ga na 142 kraje, przed Włochami, w globalnym indeksie dobrobytu.PL 32/142 in the Legatum prosperity index. http://www.prosperity.com/Ranking.aspx”. Takie jest podsumowanie sytuacji kryzysowej w państwie przez szefa polskiej dyplomacji.
Władza – jak widać – idzie na rympał.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)