43 obserwujących
131 notek
394k odsłony
  2639   0

Kolej na Holandię, czyli porażka amatorów z Brukseli

Czy Wielka Brytania będzie jedyna, czy pierwsza?

Gert Wilders, , szef holenderskiej Partii Wolności, tuż po ogłoszeniu wyników brytyjskiego referendum, zażądał podobnego głosowania w Holandii. Na Twitterze napisał „Bye bye Brüssel“ i dodał, że Holandia będzie następnym krajem, który opuści unię.

Jego partia nazywana jest w Niemczech „rechtspopulistische”, czyli populistyczna prawica....

Naszych Niemcy od razu ochrzcili faszystowską prawicą. Dlatego z nami walczą..., ci niemieccy "demokraci".

Oczywiście, z pomocą przyszli im „europejscy populiści z Polski”, jak Tusk, Wałęsa, Petru i reszta tej zaKODowanej gromady, która z Polską niewiele ma wspólnego. Poza tym, że ją na tacy podała do skonsumowania niemieckim politykom.

A ci teraz stoją z rozdziawioną gębą i nawzajem sobie zaprzeczają, wydając opinie tym, co się stało.

„Mistrz politycznego pługa”, Martin Schulz, uważa, że Wielka Brytania musi unię opuścić natychmiast, bo ciągnące się w nieskończoność pertraktacje szkodzą i UK, i unii. Konkretów żadnych, jak zawsze.

Ale nie byłby sobą, a klasy mu brak, gdyby Anglikom nie pogroził, przy okazji domyślnie pokazując środkowy palec:

„Die Europäische Union werde mit Großbritannien nun „seriös“ verhandeln. Allerdings werde das Land künftig als „Drittstaat“ behandelt „'

(Unia Europejska będzie teraz z Wielką Brytanią „poważnie” pertraktować. Jednak w przyszłości będzie ten kraj traktować jako „państwo trzeciorzędne”).

Dotąd pertrakowali ...”niepoważnie”?

Tymczasem minister finansów, Wolfgang Schäuble, stwierdza, że Niemcy respektują decyzję Brytyjczyków, a Europa powinna wypracować wspólną strategię w dalszych kontaktach z „naszymi przyjaciółmi”, Wielką Brytanią.

Panie Schulz, ucz się Pan politycznej taktyki od tego ministra!

Jeśli za Wielką Brytanią podążą inne kraje, którym uciążliwe staje się unijne wtrącanie się do każdego ogórka i do każdej, samodzielnie stworzonej przez suwerenne rządy, ustawy, to unia wymagać będzie zewnętrznej kontroli.

Audytu!

Proponuję, by działania unijnych urzędników i polityków zostały już teraz skontrolowane przez przedstawicieli państw członkowskich. Każdy kraj ma w rządzie specjalistów, tylko w Brukseli można być politykiem – amatorem. Albo komisarzem – majsterkowiczem.

I niech mi ktoś dziś powie, że unijne zajmowanie się Polską nie było obliczone na odwrócenie uwagi od prób odbudowy w Polsce demokracji! Ale i od objawów pęknięcia w samej unii. Ciekawe, ilu emiariuszy z Brukseli działało w Anglii, by przeszkodzić w referendum? Bo, zdaniem wielu krytyków unijnych poczynań, brukselska polityka skierowana jest przeciw suwerenności i demokracji w krajach członkowskich.

Zaangażowanie unii powinno koncentrować się na wspomaganiu i koordynowaniu dziedzin gospodarczych i kulturowych warunkujących niezależność i współistnienie krajów zrzeszonych pod egidą UE.

Brexit to to dla niej policzek, taki na opamiętanie się.

Może trzeba wreszcie ograniczyć kompetencje unijnych władców i pozwolić Brukseli na istnienie jedynie jako Europejskie Centrum Handlowe i Przemysłowe?

I nic więcej!

A tysiące darmozjadów z unijnych biurowców wysłać do roboty!

 

Lubię to! Skomentuj209 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale