Po ponad dwudziestu latach niepodległego bytu, już nie mieścimy się w prostym podziale na " my" i "oni". Podział na nas ,was i onych ,wydaje się adekwatniejszy..
Trójpodział tragikomiczny,
Ale żyjemy,chyba tylko sobie na złość. Na złość też i państwu,które podobno nas reprezentuje, broni i dogadza.Podziwiam nas, Polaków. Gdyby tak kuriozalna elita polityczna trafiła się na Węgrzech,czy w Grecji,rozpędzono by ją na cztery wiatry i powołano zarząd komisaryczny. Kim-czym jesteśmy ? Stadem wron straszonych słomianą kukłą PIS-u,stadem odmóżdżeńców, nie odróżniających PR-u od rzeczywistości ? Jak długo można żyć w kraju bez normalnej służby zdrowia, bez przyzwoitych dróg, bez autostrad, bez minimum bezpieczeństwa socjalnego,bez oświaty na miarę potrzeb, bez policji szanowanej i sprawnej, bez armmi,której koszar nie muszą pilnować prywatne agencje dozoru i mienia, bez wizji przyszłości ,adekwatnej do potrzeb i możliwości kraju. BEZ PRAWDZIWEJ SOLIDARNOŚCI. Bez szacunku władzy dla społeczeństwa. BEZ SZACUNKU WŁADZY,ELIT POLITYCZNYCH DLA NARODU - podmiotu,dla którego zgodnie z logiką, istnieją.
Zerwaliśmy już dawno kajdany państwowego zniewolenia, czas zerwać kajdany wyobrażni. Czy jako naród i państwo możemy istnieć bez tej Boże zmiłuj się - elity ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)