Tryb,w jakim odbywało się wszystko,bizantyjska rozpusta -przecież w obliczu tragedii i śmierci,rozpętanie społecznej histerii, obłuda większości mediów,czy także obecnie; rozdawanie ulotek nawołujących do dintojry wobec nieprzychylnych dla zmarłego prezydenta,dziwaczna zmowa milczenia ,gdy zadaje się podstawowe pytania,to wszystko nakazuje ujrzeć problem w całej okazałości. Czyje to państwo,jeśli jego naczelne władze milcząco przyjmują do akceptacji i wiadomości fakt, że ktoś inny podejmuje decyzje za nie. Ludzie przecież myślą, komentują i niestety,także boją się ujawniania swoich poglądów i wątpliwości. Czy tak miało być ponad 20 lat od upadku pseudo-komuny ? Chcę zauważyć, że uroczystości pogrzebowe marszałka Piłsudskiego, zgromadziły 4 razy mniej naczelników kleru, niż to miało miejsce obecnie. A gdy w 2 lata po śmierci Dziadka, kardynał Sapieha samowolnie przeniósł go do krypty Srebrnych Dzwonów, pod kurią krakowską skandowano : - Sapieha, do Berezy ! Już!.
Minimalizacja akcji społecznej intenautów pod oknem na Franciszkańskiej, to też dowód niebagatelnej obłudy,co przecież jakoś układa się w logiczną całość ,wraz z kłamstwami kardynała. Jeśli bowiem nie rodzinną wolą było złożenie pary prezydenckiej na Wawelu, jeśli rząd uprzejmie,choć stanowczo,odrzucił podobne supozycje, to kto, w imię jakich uprawnień, zmienił powagę tragicznej śmierci w tragifarsę, o której niebawem pisać będą wszyscy satyrycy Europy i okolicznych gmin ?


Komentarze
Pokaż komentarze